Huragan Melissa zbiera śmiertelne żniwo. Co najmniej 10 osób nie żyje
Co najmniej dziesięć osób poniosło śmierć na Haiti wskutek podtopień spowodowanych huraganem Melissa - poinformowały w środę lokalne wladze. Potężny żywioł od kilku dni nęka Karaiby.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Huragan Melissa, osiągając status 5. kategorii, uderzył we wtorek w Jamajkę, a następnie na Kubę jako łagodniejszy niż początkowo huragan 3. kategorii.
- Na Haiti doszło do katastrofy w wyniku powodzi spowodowanej przez huragan; w miejscowości Petit-Goave znaleziono ponad 10 ciał, a poszukiwania zaginionych wciąż trwają.
- Na Kubie jest obecnie zarejestrowanych 19 Polaków, ale nie ma doniesień o zagrożeniu dla nich; miejscowe władze przenoszą turystów do bezpieczniejszych lokalizacji.
Huragan Melissa przechodzi przez Karaiby. Są ofiary
Huragan Melissa dotarł do Jamajki we wtorek jako huragan najwyższej, 5. kategorii. Uderzając w tę wyspę Melissa osiągnęła rekordową moc najsilniejszego jak dotąd w momencie dotarcia do lądu huraganu Labor Day z 1935 r., który zdewastował archipelag Keys u wybrzeży Florydy przy prędkości wiatru dochodzącej do 300 km/h i minimalnym ciśnieniu atmosferycznym 892 milibarów – podała amerykańska Narodowa Agencja Oceanów i Atmosfery (NOAA).
Huragan Melissa zebrał niestety śmiertelne żniwo. Rzeka La Digue w nadmorskiej miejscowości Petit-Goave na południu Haiti wystąpiła z brzegów i porwała wiele osób - poinformowali mer miasta oraz dyrektor lokalnego szpitala. Na chwilę obecną znaleziono ponad 10 ciał. Trwają poszukiwania pozostałych zaginionych.
Huragan Melissa dotarł już na Kubę. Co z polskimi turystami?
Tymczasem huragan Melissa dotarł w środę rano do wybrzeży Kuby już jako łagodniejszy huragan 3. kategorii, po czym jeszcze osłabł do 2. kategorii. Jeszcze tego samego dnia ma się przemieścić w kierunku południowo-wschodnich i środkowych Bahamów.
Co z Polakami? - Na dzisiaj na Kubie jest zarejestrowanych 19 osób. Tam zbliża się huragan, którego siła już spadła z piątej kategorii do trzeciej; przechodzi przez wschodnią część wyspy, która jest o wiele mniej turystyczna - tłumaczył rzecznik MSZ Maciej Wewiór. Dodał, że do MSZ dotarły informacje, że władze prowincji przenoszą niektórych turystów z hoteli do obiektów znajdujących się w innych miejscach wyspy.
- Nie mamy informacji, by byli wśród nich polscy obywatele. Nasza placówka kontaktowała się też z biurami podróży, które organizują wyjazdy i wiemy, że w tym tygodniu żadne z nich nie organizuje wyjazdów na Kubę - podkreślił Wewiór. - Wiemy natomiast, że w regionach zagrożonych na Kubie przebywali polscy misjonarze, ale nasza placówka jest z nimi w stałym kontakcie i nie mamy sygnałów, by którykolwiek z nich był zagrożony - dodał rzecznik MSZ.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET