Iran nie pokazał wszystkich kart? Generał mówi wprost, czego chce reżim w Teheranie
- Iran chce, by ta wojna rozszerzyła się na cały region Bliskiego Wschodu - przekonywał w rozmowie z Polsat News gen. Mieczysław Bieniek. Zdaniem byłego wiceszefa Dowództwa Transformacyjnego NATO reżim w Teheranie nie pokazał jeszcze pełni swojego potencjału. Przyznał również, że ataki na Iran raczej nie poskutkują operacją lądową na terytorium tego kraju.
Z tego artykułu dowiesz się:
- USA i Izrael przeprowadziły w sobotę ataki na Iran, w wyniku których zginęła główna postać reżimu, najwyższy przywódca duchowy Ajatollah Ali Chamenei, oraz inni kluczowi liderzy.
- Iran odpowiedział na atak, uderzając w amerykańskie bazy w Kuwejcie, ZEA, Katarze i Bahrajnie oraz przeprowadzając ataki rakietowe na Izrael, gdzie armia potwierdziła ponad 100 wystrzelonych pocisk podkreślił, że Iran może mieć jeszcze ukryty potencjał zbrojny oraz zaznaczył, że militarnym celem operacji jest zniszczenie rakietowego potencjału Iranu, jednak eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie jest nieunikniona.
Atak Izraela i USA na Iran. Ali Chamenei nie żyje
W sobotę USA i Izrael zaatakowały Iran. W wyniku nalotów zginęli kluczowi przywódcy reżimu w Teheranie. Wśród nich są m.in.: najwyższy przywódca duchowy Islamskiej Republiki Iranu Ajatollah Ali Chamenei, szef Gwardii Rewolucyjnej Mohammad Pakpur, doradca ds. bezpieczeństwa Ali Szamchani, a także minister obrony Amir Nasirzadze. Iran zapowiedział działania odwetowe.
Władze w Teheranie zdecydowały o zaatakowaniu amerykańskich baz w: Kuwejcie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Katarze i Bahrajnie. Przeprowadzono ataki także na Izrael. Tamtejsza armia oszacowała, że Iran wystrzelił w sobotę w kierunku Tel Awiwu ponad 100 rakiet i dronów. Przedstawiciel USA w rozmowie z Reutersem potwierdził, że po uderzeniu w instalację wojskową w Bahrajnie nie odnotowano ofiar śmiertelnych. Czy Iran wykorzystał cały swój potencjał?
Iran nie odsłonił wszystkich kart? Co z operacją lądową?
Gen. Mieczysław Bieniek uważa, że reżim nie odsłonił jeszcze wszystkich kart. - Analitycy oceniali, że Iran miał przed rozpoczęciem tej operacji ok. dwóch tysięcy pocisków różnej klasy, które mają zasięg 300-1500, nawet 2000 km. Nie wiadomo, ile z nich zostało zniszczonych, ale ataki na oddalone cele w Izraelu, Bahrajnie, ZEA, Kuwejcie, Arabii Saudyjskiej pokazały, że te pociski przedzierają się przez obronę przeciwlotniczą - zauważył były wiceszef Dowództwa Transformacyjnego NATO w rozmowie z Polsat News.
Jak zaznaczył "Iran chce, by ta wojna rozszerzyła się na cały region Bliskiego Wschodu". - Pamiętajmy, że był to atak spowodowany tym, że to Iran został zaatakowany, ale bazy amerykańskie, które chcieli trafić, nie do końca zostały trafione. Pociski trafiły w budynki mieszkalne, hotele, pas startowy w Kuwejcie. To powoduje rozszerzenie wojny na ten region, eskalację konfliktu - tłumaczy generał, dodając, że "skutek jest odwrotny od zamierzonego".
Zwrócił uwagę, że choć nie wiadomo, jaki jest konkretny cel polityczny tej operacji, to celem militarnym jest "zniszczenie potencjału rakietowego i ewentualnie możliwości produkcji jądrowej Iranu" i "ten cel w dużej mierze został osiągnięty". Jego zdaniem ataki z powietrza nie pociągną za sobą operacji o charakterze lądowym. - Iran to państwo obszerne, górzyste, niedostępne. Od południa do północy prawie 2000 km pokryte górami, skałami. Nie ma sensu, by siły lądowe musiały tam wchodzić - stwierdził Bieniek.
Źródło: Radio ZET/PAP/Polsat News
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET