`

Izraelska sieć zamyka wszystkie placówki. Wizyta premiera nie pomogła

2 min. czytania
21.01.2026 12:13
Obserwuj nas na Google

Boker Tov, mała sieć izraelskich restauracji, zamknęła swoją ostatnią placówkę w Antwerpii i ogłosiła upadłość. Wcześniej właściciele przekazali belgijskim mediom, że spotkali się z bojkotem. Mieli też otrzymywać nienawistne wiadomości. „Trzymanie się czystej koncepcji Tel Awiwu stało się zbyt trudne, zbyt kontrowersyjne i zbyt opresyjne” – uznali, pytani o przyszłość zawodową.

Sieć izraelskich restauracji upadła w Belgii
fot. bokertov.be/Instagram/screen, Deposit/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie powody przywołano w związku z zamknięciem placówki.
  • Jakie opcje na przyszłość rozważali właściciele sieci.
  • Czym zajmą się teraz.

Ostatni lokal izraelskiej sieci zamknięty w Belgii. Nie pomogła wizyta premiera

W Antwerpii zamknięto ostatni lokal izraelskiej sieci Boker Tov. Wiele miesięcy wcześniej właściciele zlikwidowali lokale w dzielnicach portowej i południowej – Eilandje oraz Zuid; nie istnieje już również oddział w mieście Gent. Flamandzki portal HLN dotarł do dokumentów, z których wynika, że  firma ogłosiła upadłość. W 2025 r. sieć była uwikłana w sądowe postępowanie restrukturyzacyjne i doświadczała bojkotu związanego z konfliktem izraelsko-palestyńskim oraz ludobójstwem, którego w Strefie Gazy dopuścił się Izrael (za raportem komisji śledczej Organizacji Narodów Zjednoczonych – przyp. red). W odzyskaniu klientów nie pomogła nawet wizyta premiera Belgii Barta de Wevera, który do 2025 r. piastował stanowisko burmistrza Antwerpii.

Właściciele mieli nie tylko doświadczać bojkotu, ale i otrzymywać agresywne reakcje klientów. - Zaczęło się od środkowych palców i negatywnych opinii w Google, ale w pewnym momencie dostawaliśmy 1000 nienawistnych wiadomości na godzinę – opowiadał na łamach HLN współwłaściciel Tom Sas, wskazując, że wraz ze współprowadzącą biznes partnerką Lori Dardikman otrzymywał życzenia śmierci.

Nie przegap

„Zaczynamy pisać nowy rozdział”. Właściciele wydali komunikat

Właściciele zastanawiają się nad przyszłością. - Wartości Boker Tov pozostają, ale trzymanie się czystej koncepcji Tel Awiwu stało się zbyt trudne, zbyt kontrowersyjne i zbyt opresyjne. Ten rozdział jest zamknięty. Możliwym nowym wpływem jest Ibiza. Jeżdżę tam od 25 lat, a kuchnia jest bardzo podobna do tej, którą robiliśmy kiedyś – rozważał Sas. Przez jakiś czas para zastanawiała się nad wznowieniem działalności jednego z lokali w ramach innej koncepcji, ale ostatecznie nie zdecydowano się na taki krok.

Niedługo po medialnych doniesieniach o upadłości Sas i Dardikman zamieścili na Instagramie wspólną fotografię z podpisem: „Mamy się dobrze. Dziękujemy, że [o to] pytaliście i za wasze ogromne wsparcie. Nasza historia miłosna się dziś nie kończy… po prostu zaczynamy pisać nowy rozdział!”. Dotychczasowi właściciele Boker Tov przekazali też, że na razie będą zajmować się cateringiem i dostawami.

Źródło: Radio ZET/hln.be/bokertov.be - Instagram/ohchr.org

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET