`

Joe Biden zagroził Izraelowi. Pierwsza tak jasna deklaracja

2 min. czytania
09.05.2024 05:50
Obserwuj nas na Google

Prezydent USA Joe Biden po raz pierwszy powiedział, że wstrzyma sprzedaż części amerykańskiej broni do Izraela, jeśli premier Benjamin Netanjahu zarządzi poważną inwazję na miasto Rafah.

Joe Biden
fot. PAP/EPA

Joe Biden ostrzega  Izrael

– Postawiłem sprawę jasno, że jeśli wejdą do Rafah nie dostarczę im broni – powiedział Joe Biden w wywiadzie dla CNN. – W Gazie giną cywile w wyniku zrzucania tych bomb i innych sposobów ataków na skupiska ludności – dodał.

"Oświadczenie prezydenta, że jest on gotowy uzależnić amerykańską broń od działań Izraela, stanowi punkt zwrotny w siedmiomiesięcznym konflikcie między Izraelem a Hamasem. Biden znalazł się pod niezwykłą presją, w tym ze strony członków własnej partii, aby ograniczyć dostawy broni w związku z kryzysem humanitarnym w Gazie. Do tej pory prezydent opierał się tym wezwaniom. Wydaje się jednak, że zbliżająca się inwazja na Rafah, w którym schroniło się ponad milion palestyńskich cywilów, zmieniła jego kalkulację" – pisze portal CNN.

Redakcja poleca

USA wstrzymały dostawy broni dla Izraela. Pentagon wyjaśnia

Szef Pentagonu Lloyd Austin powiedział w środę, że USA wstrzymały jeden transport amunicji dla Izraela w świetle zapowiadanych przez Izrael planów operacji wojskowej w Rafah. Dodał, że jego resort dokonuje obecnie analizy dalszych transz.

Austin potwierdził doniesienia mediów o wstrzymaniu dostawy amunicji dla Izraela podczas wysłuchania przed senacką podkomisją budżetową ds. obrony. Jak stwierdził, decyzja miała związek z zapowiadanymi przez Izrael planami szturmu na Rafah - ostatni bastion Hamasu.

– Od początku jasno mówiliśmy, że Izrael nie powinien przypuszczać dużego ataku na Rafah bez ochrony cywilów, którzy są na tym polu bitwy. I analizując sytuację, wstrzymaliśmy jeden transport amunicji – tłumaczył.

Źródło: Radio ZET/CNN/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET