Żywioł podsycają susza i wiatr. Ponad 8 milionów ludzi znajduje się w strefie zagrożenia.
Wciąż silne wiatry osiągają prędkości do ok. 90 km/godz. Na obszarach górskich, szczególnie wokół Los Angeles, porywy wiatru mogą przekraczać 110 km/godz. - prognozują synoptycy.
Ostrzeżenie tzw. czerwonej flagi obowiązuje do środy w warunkach wilgotności powietrza wynoszącej zaledwie 10 proc., co stwarza idealne warunki do rozprzestrzeniania się ognia. Tego rodzaju alert wydaje się przy wysokich temperaturach, niskiej wilgotności oraz silnych wiatrach.
ABC zwraca uwagę, że region doświadczył niezwykle suchego okresu. W Los Angeles jest jednym z sześciu najbardziej suchych miesięcy w historii. Brak deszczu w połączeniu z temperaturami ok 4 stopnie Celsjusza powyżej średniej spowodował dalsze wysuszenie roślinności i uczynił ją bardziej podatną na pożary.
Pożary Palisades, Eaton, Kenneth i Hurst strawiły ok. 16058 hektarów, a co najmniej 24 osoby zginęły. 16 osób uznawanych jest za zaginione. Według zapowiedzi ich liczba może się zwiększyć.
Pożary zostały opanowane tylko częściowo: Palisades w 11 proc., a Eaton w 27 proc. Władze wydały nakazy ewakuacji dla 150 tys. ludzi w hrabstwie Los Angeles. Ponad 700 szukało miejsca w schronach.
W akcję gaszenia pożaru zaangażowane są tysiące strażaków, w tym zespoły z dziewięciu innych stanów i Meksyku. Oprócz ryzyka pożaru, niebezpieczeństwo związane z toksycznym popiołem skłoniły władze do ostrzeżenia mieszkańców, aby trzymali się z dala od dotkniętych kataklizmem obszarów. Szkodliwe są zwłaszcza cząstki, ołowiu, arsenu i azbestu.
Źródło: Radio ZET/PAP: Andrzej Dobrowolski
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET