Kandydat PiS na prezydenta. Poseł powiedział za dużo? Padły nazwiska i data
- Tę sprawę chcemy zachować w dyskrecji - powiedział w piątek Jarosław Kaczyński, pytany o listę kandydatów PiS na prezydenta. W jednym z wywiadów nieco więcej światła na sprawę rzucił poseł PiS Marek Ast. Polityk powiedział, że "według jego wiedzy" nazwisko kandydata poznamy nie później niż 11 listopada.
Kogo PiS wystawi w wyborach prezydenckich?
Wybory prezydenckie 2025 - mimo że został do nich niemal rok - już teraz budzą sporo medialne i polityczne emocje. Języczkiem u wagi jest oczywiście Prawo i Sprawiedliwość, które po ośmiu latach straciło władzę za sprawą wyborów parlamentarnych 15 października. Wciąż nie wiadomo, kto będzie reprezentował ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego w wyścigu o Pałac Prezydencki. Niezależna dotarła do informacji, z których wynika, że na giełdzie nazwisk są:
- Karol Nawrocki,
- Tobiasz Bocheński,
- Mariusz Błaszczak,
- Maricn Przydacz.
Marek Ast: Kandydata poznamy przed Świętem Niepodległości
Jak jednak informuje w piątek "Fakt", nieco więcej światła na sprawę rzucił poseł Prawa i Sprawiedliwości Marek Ask. Polityk w rozmowie z tabloidem powiedział, grono kandydatów "jest prawdopodobnie szersze niż to, o którym informują media". W grze wciąż ma być były premier Mateusz Morawiecki. Rozważana jest też kandydatura europosła Dominika Tarczyńskiego.
- Stawka jest wysoka, idzie o polską demokrację. Gdyby wygrał kandydat rządzących, wróciłyby wszystkie niezgodne z konstytucją projekty. Jakby weszły w życie, oznaczałoby to koniec praworządności w Polsce - powiedział. Dodał też, że "według jego wiedzy" kandydata PiS na prezydenta poznamy przed Świętem Niepodległości. - Tak, żeby 11-ego wszystko było już jasne - powiedział.
Prawybory w PiS. Kaczyński prosi o cierpliwość
Przypomnijmy, że wyłonienie kandydata na prezydenta w PiS odbędzie się najpewniej w ramach prawyborów. Podczas piątkowej konferencji prasowej odniósł się do tego lider ugrupowania Jarosław Kaczyński. - Jesteśmy bezradni w sytuacji, w której ciągle nowe informacje są kreowane przez media. Troszeczkę nie dajemy sobie z tym rady. Nie ma decyzji ostatecznej w tych sprawach. Kwestia prawyborów była omawiana od wielu tygodni, ale decyzja jeszcze nie zapadła - powiedział.
Pytany o listę kandydatów Jarosław Kaczyński odpowiedział, że "tę sprawę chcemy zachować w dyskrecji". - Ze względów oczywistych. Chyba każdy zrozumie z jakich. Będę musiał prosić o cierpliwość. Nie taką znów bardzo długotrwałą - mówił prezes PiS.
Źródło: Radio ZET/"Fakt"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET