`

Katastrofa autokaru w Norwegii, pojazd wpadł do jeziora. Są ofiary śmiertelne

2 min. czytania
26.12.2024 21:34
Obserwuj nas na Google

W wypadku autokaru z 58 podróżnymi, do którego doszło w czwartek po południu, zginęły trzy osoby, a co najmniej cztery są ciężko ranne. Pojazd wpadł w poślizg i zsunął się ze skarpy do lodowatej wody. Do tragedii doszło na trasie E10 w okolicach Hadsel na Lofotach.

norwegia wypadek
fot. MARIUS BIRKELAND /AFP /East News
  • Katastrofa autokaru na trasie E10 w okolicach Hadsel na Lofotach. Pojazd wpadł do jeziora i częściowo zatonął
  • Ratownicy potwierdzają śmierć trzech osób, a stan czterech poszkodowanych określany jest jako krytyczny
  • Nie ma informacji, by wśród poszkodowanych byli Polacy

Norwegia. Katastrofa autokaru w okolicach Hadsel

Według świadków kierowca nie opanował pojazdu, który przełamał bariery ochronne, po czym autokar wpadł do jeziora i częściowo zatonął. Policja informuje, że warunki drogowe w chwili wypadku były fatalne. Widoczność ograniczała śnieżyca, jezdnia pokryta była lodem, a porywy wiatru dochodziły do 100 km/h.

Ratownicy potwierdzają śmierć trzech osób, a stan czterech poszkodowanych określany jest jako krytyczny. Autokarem podróżowało 58 osób, w większości cudzoziemców. Policja podaje, że pochodzą z Indii, Singapuru, Malezji, Holandii, Francji i Południowego Sudanu. Cytowana przez dziennik VG chińska ambasada w Oslo potwierdziła, że co najmniej dwudziestu pasażerów to obywatele Chin. Nie ma informacji, by wśród poszkodowanych byli Polacy.

Redakcja poleca

Są ofiary śmiertelne i wielu rannych

Akcja ratunkowa trwa. Biorą w niej udział śmigłowce z Tromso i Bodo oraz oddział norweskiej obrony cywilnej. Przedstawiciele służb podkreślają jednak, że w bardzo ciężkich warunkach pogodowych najważniejsza pomoc została udzielona przez lokalną ludność.

- Na miejsce zdarzenia przybyło wiele osób prywatnych, znacznie wcześniej niż służby ratunkowe. Ich akcja na miejscu była kluczowa dla życia i zdrowia poszkodowanych - powiedział agencji NTB Lars Nedrevag, kierownik ratownictwa w regionie Nordland.

Nad północną Norwegią przechodzi silny sztorm. W ciągu najbliższych 12 godzin w regionie, w którym doszło do wypadku, może spaść nawet pół metra śniegu. Służby meteorologiczne wydały ostrzeżenie przed wiatrem, którego prędkość w porywach osiągać może 100 km/h.

Źródło: Radio ZET/ Z Oslo Mieszko Czarnecki (PAP)

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET