Katastrofa samolotu w USA. "Los osób znajdujących się na pokładzie pozostaje nieznany"
Prywatny samolot rozbił się podczas startu z lotniska Bangor w stanie Maine. Na pokładzie Bombardiera Challenger 600 było osiem osób. Los pasażerów i załogi pozostaje nieznany – poinformowała Federalna Administracja Lotnictwa. Katastrofa miała miejsce w trakcie burzy śnieżnej.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Katastrofa samolotu Bombardier Challenger 600 w Bangor, Maine, podczas startu; na pokładzie było osiem osób.
- Po katastrofie doszło do pożaru; brak oficjalnych informacji o ofiarach, a warunki na lotnisku komplikowała intensywna burza śnieżna.
- FAA i NTSB prowadzą wspólne śledztwo w sprawie przyczyn wypadku, obecnie brak wstępnych ustaleń.
Katastrofa samolotu w Bangor w stanie Maine
Do wypadku doszło w niedzielę wieczorem czasu lokalnego na międzynarodowym lotnisku Bangor w stanie Maine. Podczas startu rozbił się prywatny samolot Bombardier Challenger 600, na którego pokładzie znajdowało się osiem osób.
Informację o katastrofie przekazała Federalna Administracja Lotnictwa (FAA). Na ten moment nie ma oficjalnych danych o stanie osób znajdujących się na pokładzie maszyny.
Pożar po rozbiciu maszyny. Doniesienia Reutersa
Według anonimowych źródeł, na które powołuje się Reuters, po katastrofie wybuchł pożar. Służby nie potwierdziły dotąd szczegółów dotyczących ewentualnych ofiar ani rannych.
Katastrofa miała miejsce w czasie intensywnej burzy śnieżnej, co mogło znacząco wpłynąć na warunki operacyjne na lotnisku. Samolot wcześniej przyleciał do Bangor z Teksasu. Bombardier Challenger 600 to samolot biznesowy, przeznaczony do przewozu 9–11 osób. Maszyna jest wykorzystywana głównie w lotach prywatnych i biznesowych.
Śledztwo FAA i NTSB po katastrofie w USA
FAA poinformowała, że śledztwo w sprawie przyczyn katastrofy prowadzone jest wspólnie z federalnym Urzędem ds. Bezpieczeństwa Transportu (NTSB). Na tym etapie nie podano wstępnych ustaleń dotyczących możliwych przyczyn wypadku.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET