Katastrofa śmigłowca w USA gaszącego pożary. Nieznany los dwóch osób
Jak poinformowała amerykańska Federalna Administracja Lotnictwa, śmigłowiec strażacki rozbił się w pobliżu rozległego pożaru lasu w stanie Utah. Na pokładzie były dwie osoby.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co się stało ze śmigłowcem w Utah.
- Jakie zadanie wykonywał śmigłowiec Sikorsky S-64 przed katastrofą.
- Które służby prowadzą dochodzenie w sprawie katastrofy.
- Co wiadomo o stanie załogi śmigłowca po wypadku.
Katastrofa śmigłowca w USA
Według informacji przekazanych przez amerykańską Federalną Administrację Lotnictwa w piątek około godz. 10.00 czasu lokalnego w okolicy miasteczka Richfield w stanie Utah rozbił się śmigłowiec Sikorsky S-64. Na pokładzie znajdowały się dwie osoby.
Maszyna uczestniczyła w gaszeniu rozległego pożaru lasu na środkowym zachodzie USA. Te śmigłowce mogą transportować wodę do gaszenia ognia. Służby nie poinformowały o tym, czy osoby znajdujące się na pokładzie przeżyły katastrofę.
Wypadek podczas akcji gaśniczej
Jak przekazała Narodowa Rada Bezpieczeństwa Transportu w poście na platformie X, że prowadzone jest dochodzenie w sprawie katastrofy. Służba Leśna Stanów Zjednoczonych poinformowała w mediach społecznościowych o tym, że ekipy ratunkowe wezwano do wypadku z udziałem śmigłowca gaśniczego w pobliże pożaru w Lesie Narodowym Fishlake. Według dziennika „Salt Lake Tribune”, który powołał się na oficjalne źródła, śmigłowiec brał udział w akcji gaśniczej.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET