Kłopoty telewizji ABC po krytyce tej stacji ze strony Trumpa

2 min. czytania
29.04.2026 01:24
Obserwuj nas na Google

Federalna Komisja Łączności (FCC) poinformowała we wtorek, że dokona nadzwyczajnej rewizji decyzji o przyznaniu licencji stacjom należącym do telewizji ABC. Decyzję podjęto po tym, jak prezydent Trump domagał się od ABC zwolnienia komika Jimmy'ego Kimmela za żarty na temat jego śmierci.

Donald Trump, Jimmy Kimmel
fot. MANDEL NGAN/AFP/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • FCC zainicjowała przegląd polityki różnorodności ABC i Disneya, podejrzewając dyskryminację, i dała stacji 30 dni na nowy wniosek o licencję na nadawanie.
  • Decyzja FCC była opublikowana dzień po tym, gdy prezydent Trump i Melania skrytykowali ABC za skecz Jimmy'ego Kimmela uznawany za kontrowersyjny.
  • Działania FCC i administracji Trumpa są postrzegane jako eskalacja wrogich posunięć wobec mediów głównego nurtu, z próbami karania za krytykę.

FCC poinformowała w opublikowanym dokumencie, że przegląd był związany z dochodzeniem w sprawie polityki różnorodności ABC i koncernu Walta Disneya oraz podejrzenia o dyskryminację. Dała stacji przy tym 30 dni na złożenie nowego wniosku o przyznanie licencji na nadawanie w paśmie ogólnodostępnym.

Trump oburzony skeczem Jimmy'ego Kimmela

Jak notuje m.in. CNN, działanie FCC jest nadzwyczajnym posunięciem, które potencjalnie grozi odebraniem licencji jednej z największych telewizji w kraju, należącej do Disneya. Mimo że jako powód podano rzekomą dyskryminację, do ogłoszenia decyzji dochodzi dzień po tym, jak prezydent Donald Trump i pierwsza dama Melania skrytykowali stację i wezwali ją do zwolnienia komika Jimmy'ego Kimmela.

Chodzi o wykonany przez Kimmela w miniony czwartek skecz w jego programie. Skecz przedstawiał alternatywną wersję gali Stowarzyszenia Korespondentów przy Białym Domu (WHCA). Komik, występując jako gospodarz imprezy, witał Melanię, mówiąc, że „promienieje jak przyszła wdowa” (użył słów „expectant widow”, kojarzących się z „expectant mother”, czyli przyszła matka). Chwilę wcześniej pytał, czy w razie wypadku medycznego prezydenta na sali jest lekarz.

Trump i konserwatywni komentatorzy uznali to za nawiązanie do próby zamachu na prezydenta, który nastąpił dwa dni później. Sam Kimmel w poniedziałek bronił swojego występu, twierdząc, że był to „lekki żart” i dotyczył nie przemocy przeciwko prezydentowi, lecz różnicy wieku między Trumpem i jego żoną. Potępił przy tym sam zamach.

Eskalacja napięć z mediami według FCC

Jak ocenia „NYT” działanie FCC stanowiło eskalację działań administracji Trumpa i samego prezydenta, mających na celu ukaranie mediów głównego nurtu. Dziennik przypomniał, że Trump osobiście pozwał kilka organizacji medialnych, w tym samą gazetę, a Pentagon próbował drastycznie ograniczyć dostęp mediów. Sam Kimmel był już wcześniej zawieszony przez po naciskach ze strony szefa FCC Brendana Carra za swój monolog na temat zabójstwa aktywisty Charliego Kirka.

Ostatecznie próby usunięcia komika się nie powiodły, otrzymał on nowy kontrakt, a notowania jego programu się poprawiły.

Źródło: Radio ZET/PAP: Oskar Górzyński

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET