Kolejna fala mrozów nawiedziła Nowy Jork

2 min. czytania
08.02.2026 01:49
Obserwuj nas na Google

Krajowa Służba Meteorologiczna USA wydała dla Nowego Jorku ostrzeżenie przed ekstremalnym mrozem. W nocy spodziewany jest porywisty wiatr, który obniży odczuwalną temperaturę do około minus 30 stopni Celsjusza. Od 24 stycznia z powodu mrozów zmarło 17 mieszkańców miasta.

Fala mrozów w Nowym Jorku

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak zamiecie śnieżne wpłynęły na region od Bostonu do New Jersey.
  • Dlaczego mieszkańcy szukają schronienia w punktach ogrzewania.
  • Co zrobiło miasto, by pomóc bezdomnym podczas mrozu.
  • Które środki zapobiegawcze są stosowane, by chronić ludność przed zimnem.

Zamiecie śnieżne od Bostonu do New Jersey

Sytuację pogarszają gwałtowne zamiecie śnieżne, które w sobotnie popołudnie sparaliżowały ruch w pasie od Bostonu po New Jersey, odcinając dostawy prądu do tysięcy odbiorców w regionie. Meteorolodzy ostrzegają, że w nocy z soboty na niedzielę widoczność na autostradach międzystanowych spadnie niemal do zera z powodu efektu jeziora i porywów wiatru.

Śnieg po potężnej burzy, która nawiedziła miasto dwa tygodnie temu, wciąż zalega na ulicach całego regionu metropolitalnego. Miejskie ciężarówki, pługi oraz specjalistyczne urządzenia do topienia śniegu pracują obecnie na pełnych obrotach, a mieszkańcy masowo szukają schronienia w przygotowanych punktach ogrzewania. Dziennik „New York Times”, powołując się na meteorologa Briana Ramseya, podał, że pokrywa śnieżna utrzymuje się głównie na wschód od Manhattanu, a w niektórych częściach Long Island odnotowano dodatkowe opady. Bieżący weekend ma być o około 14 stopni Celsjusza zimniejszy niż zazwyczaj na początku lutego, co grozi pobiciem wieloletnich rekordów zimna zarejestrowanych 7 i 8 lutego. Zgodnie z prognozami temperatury powrócą do nieco łagodniejszych dopiero w środę.

Pomoc dla bezdomnych podczas mrozu

Burmistrz Zohran Mamdani podkreślił znaczenie pozostawania w pomieszczeniach i przypomniał, że w Nowym Jorku nadal obowiązuje „stan alarmowy”. W związku z zagrożeniem życia, polecił departamentowi policji nieformalne zawieszenie polityki usuwania osób bezdomnych ze stacji metra oraz zaprzestanie zmuszania ich do demontażu namiotów czy osłon z plandek.

Rzeczniczka ratusza Dory Pekec wyjaśniła, że choć od tej zasady istnieją wyjątki, ogólnym założeniem administracji jest niedopuszczenie do sytuacji, w której ktokolwiek musiałby przebywać na mrozie.

Miasto udostępniło dodatkowe miejsca w schroniskach hotelowych oraz 62 punkty ogrzewania, zlokalizowane m.in. w szkołach publicznych oraz centrach City University of New York. W teren wysłano również mobilne ogrzewalnie.

Mimo podjętych środków od 24 stycznia z powodu wychłodzenia zmarło 17 nowojorczyków, w tym wiele osób bezdomnych. Mamdani przyznał, że część zgonów była powiązana z przedawkowaniami, dlatego miasto we współpracy z centrami zapobiegania uzależnieniom zapewniło całodobowe funkcjonowanie tych placówek w ten weekend. Jednocześnie zapowiedziano przymusowe usuwanie z ulic osób stanowiących zagrożenie dla siebie lub innych i umieszczanie ich w bezpiecznych ośrodkach.

„Tym, co odróżnia ten weekend od styczniowej burzy zimowej, jest zwiększona liczba pracowników terenowych, w tym dodatkowych pielęgniarek, które ocenią, kto wymaga przymusowej pomocy. To operacja, w którą zaangażowane są wszystkie dostępne siły” – podsumował burmistrz.

Źródło: Radio ZET/PAP: Andrzej Dobrowolski

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET