Kolejna kontrowersyjna zapowiedź Trumpa. W odpowiedzi pokazano mu wymowną mapę

2 min. czytania
08.01.2025 17:48
Obserwuj nas na Google

Donald Trump chce zmienić nazwę Zatoki Meksykańskiej. Kontrowersyjna zapowiedź spotkała się z odpowiedzią prezydentki Meksyku. - Meksykańska Ameryka, to brzmi nieźle - powiedziała Claudia Sheinbaum, pokazując XIX-wieczną mapę.

Donald Trump
fot. Evan Vucci/Associated Press/East News
  • Kolejna kontrowersyjna zapowiedź Donalda Trumpa. Tym razem chodzi o Zatokę Meksykańską
  • Prezydent-elekt chce zmiany jej nazwę na Zatokę Amerykańską
  • Prezydentka Meksyku zareagowała i potępiła przyszłego amerykańskiego przywódcę

Donald Trump chce zmienić nazwę Zatoki Meksykańskiej na Zatokę Amerykańską

Donald Trump zapowiedział we wtorek, że nałoży wysokie cła na produkty z Meksyku, który - według niego - "jest faktycznie kontrolowany przez kartele". Powiedział też, że zmieni nazwę Zatoki Meksykańskiej na Zatokę Amerykańską, bo ta nazwa jest "znacznie bardziej stosowna".

Ta propozycja spotkała się z ostrą krytyką prezydentki Meksyku. - Nazwa Zatoka Meksykańska jest uznawana na całym świecie - oświadczyła w środę Claudia Sheinbaum. - Myślę, że źle doradzili prezydentowi Trumpowi. Chyba powiedzieli mu, że Felipe Calderon nadal jest prezydentem. Ale nie, w Meksyku rządzą inni ludzie - powiedziała.

Redakcja poleca

Podczas konferencji prasowej Sheinbaum pokazała mapę dawnego obszaru Meksyku, który obejmuje tereny obecnie należące do Stanów Zjednoczonych. - Meksykańska Ameryka, to brzmi nieźle - stwierdziła przywódczyni.

Trump chce Kanady, Grenlandii i Kanału Panamskiego

To kolejna z osobliwej serii geograficznych i geopolitycznych "propozycji" Donalda Trumpa. Wcześniej prezydent-elekt zaproponował, by Kanada stała się 51. amerykańskim stanem, a ustępującego premiera tego państwa Justina Trudeau nazwał "gubernatorem". Następnie Trump zgłosił pretensje do Kanału Panamskiego, nad którym zwierzchnictwo sprawuje rząd Panamy.

Najgłośniej jest jednak w sprawie Grenlandii, którą Trump chce przejąć lub kupić i - jak sam przyznał na konferencji prasowej - nie wyklucza użycia środków gospodarczych, a nawet militarnych, by to wyegzekwować. Przyszły prezydent straszył Danię, od której Grenlandia jest zależna, nałożeniem wysokich ceł. W związku z tym, że Dania jest członkiem Unii Europejskiej, amerykański przywódca musiałby nałożyć bariery gospodarcze na całą organizację.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET