Koniec wojny w Libanie? Plan ma kilka etapów, oczekiwanie na ruch Izraela
Portal Axios, powołując się na wyższego rangą urzędnika rządu USA, poinformował, że Izrael i Liban uzgodniły warunki zawieszenia broni. - Zmierzamy w kierunku porozumienia, ale wciąż jest kilka kwestii do rozwiązania - powiedział z kolei rzecznik rządu w Jerozolimie David Mencer.
Koniec wojny w Libanie? Media: zawieszenie broni
Zawieszenie broni powinno zostać przyjęte przez izraelski gabinet bezpieczeństwa podczas wtorkowego posiedzenia, ale do tego czasu "zawsze coś może pójść nie tak" - podało źródło Axiosa. O tym, że władze Izraela i Libanu zgodziły się w najważniejszych punktach porozumienia i umowa jest bliska zatwierdzenia poinformowały też w poniedziałek media izraelskie.
- Zmierzamy w kierunku porozumienia, ale wciąż jest kilka kwestii do rozwiązania - w poniedziałek powiedział rzecznik rządu w Jerozolimie David Mencer. - Umowa może zostać zawarta w najbliższych dniach - dodał w wywiadzie radiowym ambasador Izraela w USA Michael Hercog.
Amerykańska propozycja bazuje na rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ nr 1701 z 2006 r., która kończy poprzednią wojnę Izraela z Hezbollahem. Dokument nie został jednak nigdy w pełni wdrożony. Zakłada on m.in. wycofanie się Hezbollahu z południa Libanu. Wspierane przez Iran szyickie ugrupowanie od lat rządzi tym terenem i jest tam siłą mocniejszą od rządu i armii Libanu.
Ostatnia szansa na zawarcie rozejmu?
Plan USA ma kilka etapów. W pierwszej fazie miałoby nastąpić wstrzymanie walk i wycofanie Hezbollahu na północ kraju, w drugiej Izrael miałby opuścić Liban, ostatnią częścią byłyby negocjacje dotyczące trwałego uregulowania granicy między Izraelem a Libanem - napisał dziennik "Haarec".
Umowa zakłada też wzmocnienie libańskiego wojska, które będzie miało przejąć kontrolę nad południem kraju. Powstałoby również kierowane przez USA międzynarodowe ciało nadzorujące cały proces. Według "Haarec" Izrael uzyska też od Stanów Zjednoczonych gwarancję, że w razie zagrożenia będzie mógł przeprowadzić kolejną interwencję przeciwko ugrupowaniom terrorystycznym w Libanie.
Przywódca Hezbollahu Naim Kasem powiedział w zeszłym tygodniu, że jego organizacja odpowiedziała na amerykańską propozycję i czeka teraz na ruch Izraela. Negocjacje w Bejrucie i Jerozolimie prowadził w ostatnim tygodniu wysłannik prezydenta Joe Bidena, Amos Hochstein. Według portalu Times of Israel powiedział on w weekend izraelskim urzędnikom, że to ostatnia szansa na zawarcie rozejmu i jeżeli któraś ze stron go nie przyjmie, to kończąca w styczniu urzędowanie administracja Bidena nie będzie już prowadzić kolejnych rokowań.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET