`

Konklawe na żywo 8 maja. Watykan wybrał nowego papieża [TRANSMISJA]

5 min. czytania
08.05.2025 18:15
Obserwuj nas na Google

Watykan wybrał 267. papieża. Pierwsze głosowania nie przyniosły rozstrzygnięcia, ale drugie, w czwartek po południu, już tak. Wydarzenia w Watykanie w oczekiwaniu na biały dym nad Kaplicą Sykstyńską relacjonujemy na bieżąco. Transmisja z Watykanu na żywo poniżej.

konklawe
fot. ANDREAS SOLARO/AFP/East News

Konklawe na żywo

  • Chwilę po godz. 18 w drugim dniu konklawe nad Kaplicą Sykstyńską pojawił się biały dym
  • Wierni zgromadzeni na placu św. Piotra czekają teraz na ogłoszenie, kto został nowym papieżem

Oglądaj

Drugi dzień konklawe w Watykanie

W czwartek przewidziane są cztery głosowania nad wyborem nowego papieża- dwa rano i dwa po południu. Jeżeli jednak wybór zostanie dokonany już w pierwszym porannym głosowaniu, to białego dymu z komina na dachu Kaplicy Sykstyńskiej można oczekiwać około 10.30.

W konklawe, które ma wybrać następcę papieża Franciszka udział bierze najwyższa w historii liczba kardynałów elektorów- 133. Do wyboru potrzeba dwóch trzecich głosów, czyli 89. W środę pierwsze głosowanie nie przyniosło rozstrzygnięcia. Wieczorem, gdy na placu Świętego Piotra na rezultat oczekiwało kilkadziesiąt tysięcy osób, z komina uniósł się gęsty czarny dym oznaczający, że papież nie został wybrany.

Kiedy pojawi się biały dym?

Rano o godzinie 8 elektorzy gromadzą się w Kaplicy Paulińskiej Pałacu Apostolskiego na mszy. Następnie po godzinie 9 udają się do Kaplicy Sykstyńskiej, gdzie przystępują do drugiego głosowania. Jeżeli dwa poranne zakończą się bez rezultatu, to czarny dym pojawi się około 12.30.

O 16.30 po przerwie na obiad w Domu Świętej Marty kardynałowie wrócą do kaplicy z freskami Michała Anioła na dwa następne głosowania. Jeżeli pierwsze z popołudniowych zakończy się wyborem papieża, to białego dymu można oczekiwać około 17.30. Po drugim głosowaniu dym czarny lub biały pojawi się około 19.30, o ile nie dojdzie, jak w środę, do opóźnień.

Karty do głosowania w konklawe

Karty do głosowania są prostokątne. Na górze wydrukowane są słowa: "Eligo in Summum Pontificem" (wybieram na papieża). W dolnej połowie znajdzie się miejsce na wpisanie nazwiska elekta. Konstytucja Apostolska zaleca, by wpisywać je charakterem pisma możliwie nierozpoznawalnym, a kartę przed włożeniem do urny złożyć.

Habemus Papam

Gdy wybór zostanie dokonany i z komina uniesie się biały dym, francuski kardynał protodiakon Dominique Mamberti pojawi się na balkonie bazyliki watykańskiej i oznajmi światu "Habemus Papam" ("Mamy papieża"), poda imię i nazwisko elekta oraz imię, jakie przyjął jako papież. Następnie nowy papież pokaże się na balkonie i po raz pierwszy pozdrowi wiernych.

Co dzieje się po wyborze papieża?

To, co dzieje się zarówno na konklawe, jak i bezpośrednio po wyborze papieża, wszyscy znają wyłącznie z opisu ceremoniału zawartego w Konstytucji Apostolskiej Jana Pawła II "Universi Dominici Gregis". Tajemnicą pozostaje, jak nowy papież reaguje na decyzję elektorów i jakie emocje temu towarzyszą.

Benedykt XVI kilka dni po wyborze w kwietniu 2005 roku uchylił rąbka tajemnicy, mówiąc, co odczuwał podczas konklawe. "Prosiłem Pana, by wybrał kogoś mocniejszego ode mnie, ale najwidoczniej nie wysłuchał mojej modlitwy" - opowiedział w czasie audiencji dla pielgrzymów z Niemiec. Rozłożył przy tym ręce w wymownym geście.

W trakcie spotkania z rodakami wyjawił: "Kiedy powoli wyniki głosowania pokazały, że gilotyna zbliżała się i ja byłem jej celem, poprosiłem Boga, aby oszczędził mi tego losu. Myślałem, że dzieło mego życia jest już zakończone i czekają mnie dni spokoju". Franciszek opowiedział zaś w wywiadzie opublikowanym w jego ojczystej Argentynie o dniach konklawe w 2013 roku, gdy został wybrany. Wyznał, że nie dręczył go strach ani napięcie, ale raczej czuł wielki spokój. Wyjaśnił, że pierwsze oznaki możliwego wyboru dotarły do niego, gdy niektórzy kardynałowie zaczęli zadawać mu konkretne pytania. Mimo to - dodał - dobrze spał podczas sjesty, odmawiał różaniec i był w stanie wewnętrznego spokoju.

Papież opowiedział przy kilku okazjach, że zaraz po wyborze brazylijski kardynał Claudio Hummes szepnął mu do ucha: „Nie zapominaj o ubogich". Właśnie te słowa - wyjawił - zainspirowały go do wybrania imienia Franciszek wzorem św. Franciszka z Asyżu. Znany jest natomiast dokładnie ceremoniał, jaki towarzyszy pierwszym momentom po wyborze papieża.

Kiedy w Kaplicy Sykstyńskiej kończą się wszystkie czynności związane z liczeniem i sprawdzaniem głosów i wybór zostaje uznany, wzywani są sekretarz Kolegium Kardynałów i Mistrz Papieskich Ceremonii Liturgicznych. Następnie pierwszy z kardynałów w porządku starszeństwa w imieniu całego kolegium wyborców prosi elekta o wyrażenie zgody, zwracając się do niego słowami: "Czy przyjmujesz twój kanoniczny wybór na Biskupa Rzymskiego?".

Po otrzymaniu zgody pyta go, jakie przyjmuje imię. Wtedy Mistrz Papieskich Ceremonii Liturgicznych, pełniąc funkcję notariusza i mając za świadków dwóch ceremoniarzy, którzy zostaną wtedy wezwani, redaguje dokument dotyczący przyjęcia wyboru przez nowego papieża i obranego przez niego imienia. Po wszystkich formalnościach kardynałowie elektorzy zbliżają się do nowego papieża, aby wyrazić mu cześć i posłuszeństwo. Następnie składają dziękczynienie Bogu.

Nowy papież przechodzi do tzw. pokoju łez, czyli zakrystii Kaplicy Sykstyńskiej, gdzie zakłada przygotowany tam strój. Wybiera jeden z trzech uszytych rozmiarów. Jakiś czas po tym, gdy z komina na dachu Kaplicy Sykstyńskiej ukaże się biały dym, protodiakon ogłasza światu z balkonu bazyliki Świętego Piotra „Annuntio vobis gaudium magnum: habemus papam" (oznajmiam wam wielką radość, mamy papieża) i wymienia jego imię i nazwisko oraz imię, jakie przybrał. Nowy papież wchodzi na balkon i udziela pierwszego błogosławieństwa.

Jakie imię przyjmie nowy papież?

Jakie imię przyjmie nowy papież?- to jeden z tematów domysłów i spekulacji przed rozpoczynającym się w środę konklawe. Przypomina się, jak wielkim zaskoczeniem dla świata był wybór imienia Franciszek, dokonany po raz pierwszy w dziejach Kościoła przez papieża Bergoglio w 2013 roku. Zawsze jest to osobista decyzja.

Kiedy we wrześniu 2023 roku podczas lotu z Mongolii do Rzymu papież Franciszek został zapytany w samolocie przez dziennikarzy o to, czy odwiedzi Wietnam, odparł: "Jeśli ja nie pojadę, to na pewno pojedzie Jan XXIV".

Pojawiły się zatem dyskusje, czy następca Franciszka mógłby przyjąć imię Jan. Nowy biskup Rzymu zaraz po dokonanym wyborze na konklawe musi odpowiedzieć na zadane po łacinie pytanie: "Quo nomine vis vocari?" (Jakim imieniem chcesz być nazywany?).

Wśród watykanistów i komentatorów dominuje przekonanie, że najmniej prawdopodobny jest wybór przez 267. papieża imienia Franciszek II. Papieże w przeszłości wybierali najczęściej imiona: Pius, Grzegorz, Jan, Benedykt, Innocenty, Leon i Klemens. Nie wyklucza się, że nowy papież przyjmie jedno z nich.

W spisie imion papieży brakuje na przykład Józefa, Jakuba, Andrzeja i Łukasza, a żaden biskup Rzymu nie zdecydował się na imię Piotr, czyli pierwszego papieża - odnotował portal Vatican News. Przypomina jednocześnie, że w historii Kościoła Jan Paweł I, wybrany w sierpniu 1978 roku jako pierwszy wybrał podwójne imię. Nawiązał w ten sposób do swoich dwóch poprzedników: Jana XXIII i Pawła VI. Niespełna dwa miesiące później, po następnym konklawe kardynał Karol Wojtyła przyjął imię Jan Paweł II.

Taka decyzja jest znakiem woli kontynuacji. Tak było w 2005 roku, gdy Joseph Ratzinger przyjął imię Benedykta XVI nawiązując do postaci Benedykta XV, który stał na czele Kościoła w latach pierwszej wojny światowej.

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET