`

Kto dostanie Pokojową Nagrodę Nobla? "Decyzja została już podjęta"

2 min. czytania
09.10.2025 15:26
Obserwuj nas na Google

Kto może dostać tegoroczną Pokojową Nagrodę Nobla? Szef Norweskiego Komitetu Noblowskiego Joergen Watne Frydenes, który w piątek o godz. 11 ogłosi laureata, przyznał w czwartkowym wywiadzie dla dziennika "VG", że decyzja o wyróżnieniu została już podjęta. Ma ją znać "tylko sześć osób".

pokojowy nobel
fot. Yoshio Tsunoda /Aflo Images/ East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Komitet Noblowski w piątek ogłosi laureata Pokojowej Nagrody Nobla 2025; przewodniczący Joergen Watne Frydenes przygotowuje uzasadnienie.
  • Donald Trump został zgłoszony jako kandydat do Nagrody Nobla, co wywołało presję ze strony jego zwolenników.
  • Joergen Watne Frydenes podkreśla, że wpływy polityczne i zmasowane nagabywanie nie wpłyną na decyzję Komitetu Noblowskiego.

Dla kogo Pokojowa Nagroda Nobla 2025?

Joergen Watne Frydenes ujawnił, że ostatni raz nad kandydaturami głosowano w poniedziałek. Od tamtej pory Komitet Noblowski szlifuje tekst uzasadnienia, które w piątek zostanie przedstawione wraz z nazwiskiem laureata.

Piątkowe ogłoszenie będzie drugą uroczystością, w której Frydenes wystąpi jako przewodniczący Komitetu Noblowskiego. Wcześniej kierował odbudową ośrodka na wyspie Utoya, gdzie w 2011 roku od kul skrajnie prawicowego zamachowca Andersa Breivika zginęło 68 osób. 40-letni Frydenes jest najmłodszą w historii osobą kierującą pracami Komitetu.

Redakcja poleca

Donald Trump z szansami na pokojowego Nobla?

"Gdy przychodziłem na świat, wyglądał on prawdopodobnie znacznie gorzej niż dziś. Przyznać muszę, że czas od tamtego momentu był według mnie bardzo burzliwy" - uważa Frydenes.

Zgłoszenie do pokojowego Nobla kandydatury Donalda Trumpa miało sprawić, że Komitet stał się obiektem wyjątkowej presji ze strony zwolenników amerykańskiego prezydenta. Sam Trump kilkakrotnie wspominał, że zasługuje na to wyróżnienie. Miał o tym rozmawiać w lipcu z Jensem Stoltenbergiem, byłym premierem, a obecnie ministrem finansów Norwegii.

"Czasem wystarczy jeden list z jednym podpisem"

W sierpniu rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt ogłosiła, że jej szef powinien otrzymać Nagrodę Nobla. Szef Komitetu Noblowskiego wyznał jednak w czwartek, że zmasowane nagabywanie i próby nacisków nie przynoszą żadnych efektów.

"Nie ma znaczenia, czy osoba do nagrody zostanie zgłoszona setki razy. Czasem wystarczy jeden list z jednym podpisem, by kandydatura zrobiła na Komitecie wielkie wrażenie. Jesteśmy odporni na wpływy. Nawet, jeśli amerykański prezydent zadzwoniłby do mnie osobiście, to do momentu ogłoszenia tegorocznego laureata nie odbiorę od niego telefonu" - zapewnił w rozmowie z "VG" Joergen Watne Frydenes.

Źródło: Radio ZET/ PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET