Kula ognia i upadek meteorytów. Wydano ważny komunikat

2 min. czytania
13.04.2023 16:24
Obserwuj nas na Google

Prawdziwa gratka dla poszukiwaczy artefaktów nie z tej ziemi. Aż 25 tys. dolarów może otrzymać znalazca fragmentów meteorytów, które spadły na ziemię na obszarze pomiędzy amerykańskim stanem Maine a kanadyjską prowincją Nowy Brunszwik.

Meteoryt
fot. Science Photo Library/EAST NEWS (ilustracyjne)

W sobotę mieszkańcy stanu Maine w północnym USA mogli zaobserwować kulę ognia. Jej źródłem były meteoryty, które spadły na ziemię w tej okolicy. Kosmiczne zjawisko potwierdziła agencja NASA, powołując się na dane z radarów.

Muzeum Minerałów i Klejnotów w mieście Bethel chce do swojej kolekcji dodać te meteoryty. Jak poinformowała agencja prasowa AP, placówka ma już w swojej kolekcji skały księżycowe i marsjańskie. Darryl Pitt, szef muzealnego działu meteorytów, zaapelował o pomoc do łowców skarbów, którym obiecał sowitą nagrodę.

Redakcja poleca

USA. Nagroda pieniężna za znalezienie meteorytów

Ci, którzy jako pierwsi dostarczą kilogramowy fragment meteorytu, otrzymają nagrodę w wysokości 25 tys. dolarów. - Gdy więcej ludzi będzie o tym wiedzieć, tym więcej osób będzie szukać – powiedział Pitt.

Ponieważ upadek meteorytów został zauważony przez radary, ekspert jest przekonany, że kosmiczne skały można znaleźć na ziemi. Jednak nie ma gwarancji, że jakieś fragmenty są wystarczająco duże, aby ubiegać się o nagrodę pieniężną.

Na podstawie danych z radarów NASA podała, że waga fragmentów może wahać się pomiędzy 1,59 a 322 gramy, chociaż mogły spaść większe kamienie. Agencja AP doprecyzowała, że meteoryty spadły w pasie rozciągającym się od miasta Waite w stanie Maine do Canoose w Nowym Brunszwiku.

"Znalezienie kosmicznej skały wielkości piłki do softballu w dzikim lesie może być podobne do szukania igły w stogu siana" - podkreśla AP. Pitt dodał, że szacunkowy obszar, w który uderzyły meteoryty, ma około 1,6 km szerokości i rozciąga się na 16-19 km aż do Kanady.

Muzeum zaapelowało do początkujących łowców meteorytów, aby przed rozpoczęciem polowania na kosmiczne artefakty sprawdzili, czego właściwie szukają i unikali prywatnych posesji, chyba że mają na to pozwolenie. Pitt dodał, że placówka szuka również innych okazów znalezionych przez łowców meteorytów. Powiedział, że „mogą być one na wagę złota”.

RadioZET.pl/APnews.com

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET