Leon XIV ujawnił to po wyborze na papieża. "Nigdy nie przeszło mi przez myśl"
- Powiem wam szczerze, że nigdy nie przeszło mi przez myśl, że wydarzy się to, co się potem wydarzyło - powiedział papież Leon XIV o swoim wyborze na papieża. Wyjawił, że przed laty usłyszał od zakonnicy, że spotka go "niespodzianka" od Boga.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Gdzie papież Leon XIV opowiedział o okolicznościach wybrania go na biskupa Rzymu.
- Co powiedział papież o ostatnich dniach życia Franciszka.
- Kiedy odbędzie się pierwsza audiencja generalna nowego papieża.
Leon XIV wyznał to o wydarzeniach w Watykanie. "Mieliśmy nadzieję"
Papież Leon XIV zdobył się na szczere wyznanie podczas spotkania z pielgrzymami z diecezji Chiclayo w Peru, której był biskupem. Stwierdził, że nigdy nie przeszło mu przez myśl, że zostanie wybrany na głowę Kościoła katolickiego. Opowiedział też o ostatnich dniach, jakie przyszło mu spędzić z papieżem Franciszkiem.
Włoskie media odnotowują, że to podczas spotkania z przybyłą na inaugurację pontyfikatu delegacją z diecezji swojej dawnej posługi misyjnej Leon XIV opowiedział szczerze o swoich przeżyciach w minionych tygodniach i przywołał także wspomnienie sprzed lat. Opublikowano nagranie z tej rozmowy.
Papież podkreślił, że kiedy Franciszek wyszedł ze szpitala pod koniec marca, przyjął go na prywatnej audiencji. Kardynał Robert Prevost był wtedy prefektem Dykasterii ds. Biskupów. - Sygnały z jego strony były dobre. Wszyscy mieliśmy nadzieję, że jego stan się poprawi - powiedział. - Ale w Niedzielę Wielkanocny zdaliśmy sobie sprawę z tego, że znów jest gorzej; w poniedziałek zmarł - dodał.
Szczere wyznanie papieża Leona XIV
Papież powiedział następnie, że po śmierci papieża Franciszka "rozpoczął się bardzo piękny mechanizm tradycji w Kościele, czyli najpierw kongregacje, a potem konklawe". - Powiem wam szczerze, że nigdy nie przeszło mi przez myśl, że wydarzy się to, co się potem wydarzyło. I po raz kolejny myślę, że nasz Bóg niespodzianek naprawdę tym razem uczynił wielką - mówił o swoim wyborze na konklawe 8 maja.
Następnie przywołał okres swojej posługi w Peru: - Pomyślałem o roku 1998, kiedy pracowałem w Trujillo. Byłem profesorem w seminarium, dyrektorem studiów, proboszczem, wikariuszem sądowym i edukatorem; wszystkim jednocześnie. Po tych latach zostałem wybrany na prowincjała augustianów i wróciłem w swoje strony, do Chicago - mówił. - To tam po kilku tygodniach spotkałem zakonnicę, która także była zwierzchniczką prowincji. Powiedziała mi: "Ojcze Robercie, nasz Bóg jest Bogiem niespodzianek i pewnego dnia zrobi ci jeszcze jedną". To profetyczne słowa, czyż nie?" - zapytał papież.
- Jak mówiłem także jako kierownik duchowy, należy akceptować wolę Boga, złożyć swoje życie w ręce Boga i powiedzieć - oto jestem, Panie, zrobię to, czego zechcesz - powiedział, po czym zapewnił pielgrzymów z Peru, że "w takim duchu jest tu dziś z nimi".
W środę, dokładnie miesiąc po śmierci Franciszka, Leon XIV spotka się z wiernymi na pierwszej audiencji generalnej w Watykanie.
Źródło: Radio ZET / PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET