`

Łotwa reaguje na oskrażenia Rosji. "Całkowicie bezpodstawne"

2 min. czytania
22.04.2026 03:17
Obserwuj nas na Google

MSZ Łotwy złożyło we wtorek na ręce charge d’affaires Rosji oficjalny protest w sprawie sobotniej wypowiedzi szefa rosyjskiej dyplomacji Siergieja Ławrowa. Stwierdził on, że Łotwa udostępnia Ukrainie swoją przestrzeń powietrzną do prowadzenia ataków dronowych na rosyjskie obiekty nad Zatoką Fińską.

Siergiej Ławrow
fot. IMAGO/Vladimir Astapkovich/Imago Stock and People/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Podczas Forum Dyplomatycznego w Antalyi, Ławrow oskarżył kraje bałtyckie i Polskę o wykorzystanie swojej przestrzeni powietrznej przez Ukrainę do ataków na północną Rosję.
  • Łotwa odrzuca twierdzenia Rosji jako bezpodstawne, a MSZ przypomina, że kraje bałtyckie zaprzeczały udzieleniu Ukrainie pozwolenia na takie działania.
  • Szefowie MSZ Litwy, Łotwy i Estonii określili zarzuty Rosji jako 'kampanię dezinformacyjną' we wspólnej deklaracji z 10 kwietnia.

Ławrow oskarża kraje bałtyckie

Podczas Forum Dyplomatycznego w tureckiej Antalyi Ławrow wyraził opinię, że „państwa bałtyckie i Polska otwarcie oferują swoją przestrzeń powietrzną ukraińskim dronom – lub tych dostarczonym (Ukrainie) przez członków NATO – by atakować północną Rosję”.

„Łotwa konsekwentnie odrzuca te twierdzenia jako całkowicie bezpodstawne” – napisano w oświadczeniu resortu dyplomacji w Rydze.

MSZ Łotwy przypomniało, że kraje bałtyckie wcześniej w kwietniu i pod koniec marca stanowczo zaprzeczyły jakoby kiedykolwiek udzieliły Ukrainie pozwolenia na wykorzystanie swojej przestrzeni powietrznej do prowadzenia ataków dronowych na obiekty w Rosji.

Wspólne stanowisko krajów bałtyckich

We wspólnej deklaracji z 10 kwietnia szefowie MSZ Litwy, Łotwy i Estonii określili oświadczenia Rosji jako „kampanię dezinformacyjną”.

Oskarżenia ze strony Rosji, jakoby kraje bałtyckie udostępniły siłom ukraińskim swoje terytorium do ataków, nasiliły się po prowadzonych od końca marca intensywnych uderzeniach dronów na rosyjskie porty i terminale naftowe we wschodniej części Zatoki Fińskiej. Kilka bezzałogowców zboczyło wówczas z kursu i spadło na terytoria krajów bałtyckich, a także w południowej Finlandii.

Źródło: RADIO ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET