Makabra na autostradzie. Nie żyje ponad 50 osób, wielu rannych w stanie krytycznym
W dwóch tragicznych wypadkach na autostradzie w prowincji Ghazni w Afganistanie zginęły co najmniej 52 osoby. Lokalna stacja telewizyjna amu.tv podała, że według zastępcy rzecznika talibów Hamdullaha Fitrata kolejnych 65 jest rannych. Według agencji Reutersa wiele z poszkodowanych jest w krytycznym stanie.
- Dwa śmiertelne wypadki na ruchliwej autostradzie w prowincji Ghazni w Afganistanie
- W jednym wypadku autobus zderzył się z cysterną, a w drugim kolejny autobus z ciężarówką
- Zginęły co najmniej 52 osoby, a 65 zostało rannych, z czego wiele jest w stanie krytycznym
Dwa śmiertelne wypadki w Afganistanie
W środę (18.12) w nocy na ruchliwej autostradzie Kabul - Kandahar w prowincji Ghazni na południowym wschodzie Afganistanie doszło do dwóch śmiertelnych wypadków w odległości około 15 kilometrów od siebie. Autobus zderzył się z cysterną z paliwem, a chwilę później w drugim zdarzeniu kolejny autobus uderzył w ciężarówkę. Lokalna stacja telewizyjna amu.tv powołując się na lokalne władze, podała, że liczba ofiar wynosi obecnie 52 osoby i wciąż może rosnąć, ponieważ 65 jest rannych, a stan wielu z nich jest krytyczny.
Według niezależnych źródeł lokalnej stacji telewizyjnej liczba ofiar może być większa. Wśród nich są także dzieci. Według Reutersa przyczyna częstych wypadków drogowych w Afganistanie leży m.in. w słabej infrastrukturze drogowej, która jest efektem trwającej przez dziesięciolecia wojny, zakończonej w 2021 roku opuszczeniem kraju przez wojska USA i powrotem talibów do władzy.
Autostrada NH0101 liczy 483 kilometry długości i łączy dwa największe miasta Afganistanu, czyli Kabul i Kandahar. Droga powstała w latach 60. XX wieku i nie była przystosowana do obecnej liczby pojazdów. W latach 90. stan autostrady zaczął się pogarszać. W 2002 roku odbudowano znaczny fragment drogi i skrócono tym samym czas podróży między dwoma miastami z 18 do 6 godzin.
Źródło: Radio ZET/amu.tv/Wikipedia/Reuters
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET