Makabryczny bilans rosyjskiego ataku na Ukrainę. Nie żyje co najmniej 21 osób

1 min. czytania
09.09.2025 12:45
Obserwuj nas na Google

Co najmniej 21 osób zginęło, a 21 zostało rannych w rosyjskim nalocie na miejscowość Jarowa w obwodzie donieckim – poinformował szef regionalnej administracji wojskowej Wadym Fiłaszkin. Prezydent Wołodymyr Zełenski wezwał Stany Zjednoczone i Unię Europejską do reakcji.

fot. Vadym Filashkin/X

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Rosyjskie siły zaatakowały ludzi oczekujących na wypłaty emerytur w miejscowości Jarowa; lokalne władze ostrzegają, że liczba ofiar może wzrosnąć.
  • Zdarzenie zostało nazwane przez Fiłaszkina "zwykłym terroryzmem", a na miejscu działają służby ratunkowe.
  • Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wezwał USA, UE i państwa G20 do podjęcia zdecydowanych działań wobec Rosji, aby zapobiec dalszym atakom.

Rosyjski atak na Jarową 

Fiłaszkin przekazał, że Rosjanie zaatakowali ludzi oczekujących na wypłaty emerytur. "To nie są działania wojenne, to zwykły terroryzm" – napisał. Na miejscu pracują służby ratunkowe. Według lokalnych władz bilans ofiar może wzrosnąć.

Zełenski apeluje do USA i UE o reakcję na rosyjski atak

"Takie rosyjskie ataki nie mogą pozostać bez odpowiedzi świata. Potrzebna jest reakcja USA, Europy i państw G20. Tylko silne działania mogą powstrzymać Rosję przed dalszym sianiem śmierci" – zaapelował Wołodymyr Zełenski.

Więcej informacji podamy wkrótce. 

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET