Komar w samolocie wywołał malarię? Nie żyje pracownik lotniska
Potwierdzono, że pracownik lotniska w Frankfurcie nad Menem, u którego w lipcu wykryto malarię, zmarł. Do zakażenia doszło najprawdopodobniej po ugryzieniu komara, który dostał się do Niemiec na pokładzie samolotu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co spowodowało zakażenie malarią na lotnisku we Frankfurcie.
- Jakie środki podjęto po wykryciu zakażeń.
- Czy malaria lotnisko jest częstym zjawiskiem.
Malaria na lotnisku w Frankfurcie na Menem. Nie żyje pracownik
Pracownik lotniska we Frankfurcie zmarł po zarażeniu się malarią. - Niestety, możemy to potwierdzić. Składamy najszczersze kondolencje rodzinie zmarłego - potwierdził portalowi tag24.de rzecznik operatora lotniska. W połowie lipca władze portu informowały o czterech przypadkach malarii wśród pracowników. Później liczba zakażonych wzrosła do sześciu. Wiadomo, że ofiara znajdowała się w tej grupie. Pozostali pracownicy pozostają pod opieką lekarską.
Jak informuje Instytut Roberta Kocha (RKI) źródłem zakażeń mógł być komar przewieziony samolotem. „Przypuszcza się, że zakażenie zostało przeniesione przez zakażonego komara Anopheles przywiezionego samolotem” - czytamy w biuletynie epidemiologicznym RKI. Tzw. malaria lotniskowa jest bardzo rzadkim zjawiskiem, poprzedni taki przypadek w Niemczech odnotowano w 2023 r., również we Frankfurcie nad Menem.
Rzecznik portu potwierdził, że na terenie lotniska ustawiono pułapki i odłowione przewiezione komary. Schwytane owady są obecnie badane w laboratorium. Instytut Roberta Kocha (RKI) tłumaczy, że „bardzo rzadka” malaria lotniskowa występuje wtedy, gdy zakaźny komar jest przewożony samolotem lub w bagażu. „Szczególnie w grupach wysokiego ryzyka choroba może prowadzić do śpiączki i śmierci. Ochrona przed ukąszeniami komarów i stosowanie leków zapobiegawczych może zapobiec chorobie” - tłumaczy cytowane przez tag24.de Federalne Ministerstwa Spraw Zagranicznych Niemiec.
Źródło: Radio ZET/ PAP/ Tag24
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET