Masakra w Nashville. Masowy mord Audrey to zemsta? Jest nowe nagranie
Po masowym mordzie w Nashville w stanie Tennessee na południu Stanów Zjednoczonych amerykańskie media ujawniają nowe informacje. Jeszcze w dniu zabójstw do tragedii odniosła się grupa określana "skrajnymi aktywistami". W sprawie zabójczyni, 28-letniej transpłciowej kobiety, Audrey Elizabeth Hale, napisali: "nienawiść ma konsekwencje".
Do masowego morderstwa w Nashville doszło w poniedziałkowy poranek. Metropolitan Nashville Police Department, oddział oddelegowany tamtego dnia do akcji, relacjonując przebieg interwencji podawał, że pierwszy telefon na 911 odebrano o 10:13 czasu lokalnego.
"Nasi oficerowie ruszyli, natychmiast wchodząc do budynku szkoły kościelnej. Strzały było słuchać z drugiego piętra. To właśnie tam policjanci, oficer Rex Engelbert i Michael Collazo, natrafili na napastniczkę" - czytamy w oświadczeniu dla mediów. Śmiertelny strzał oddał oficer Engelbert, co widać na upublicznionym nagraniu.
Masowe morderstwo w szkole w Nashville. Aktywiści oskarżają prawicę
Z dotychczasowych ustaleń policji z Tennessee wynika, że Audrey Elizabeth Hale (28 l.), która tamtego dnia wtargnęła do szkoły (The Covenant School) w zamożnej dzielnicy Nashville Green Hills, zabijając trzech 9-letnich uczniów i troje dorosłych, w tym dyrektorkę szkoły (ok. 60 l.), była absolwentką placówki. Portal dailymail.co podaje, że służby zidentyfikowały kobietę jako transpłciową: z akt śledztwa wynika, że w mediach społecznościowych przedstawiała się jako "Aiden".
Jeszcze tego samego dnia grupa The Trans Resistance Network (grupa oporu), określana jako "skrajna", opublikowała oświadczenie dla mediów. Czytamy w nim m.in., że wydarzenia z Nashville to "nie jedna, a dwie tragedie".
"Pierwsza, to strata życia trójki dzieci i dorosłych. Wyrażamy najgłębsze współczucie i kierujemy modlitwy do cierpiących stratę rodzin. [...] Druga, bardziej skomplikowana, to tragedia osoby, która czuła, że nie ma innej drogi, by być zauważonym, jak odebrać życie innym, i w konsekwencji sobie. Nie twierdzimy, że mamy dostęp do jej myśli i uczuć. Wiemy jednak, że życie osób transpłciowych jest bardzo trudne, od kilku miesięcy jeszcze trudniejsze przez zalew polityki anty-trans i nienawistne nawoływanie polityków z prawej strony sceny politycznej (w oryginale czytamy o GOP, w nomenklaturze amerykańskiej to skrót od Partii Republikańskiej - red.)" - czytamy we fragmencie.
Aktywiści dodają, że wiele osób transpłciowych w USA cierpi na depresję, ma myśli samobójcze czy zespół stresu pourazowego, m.in. w konsekwencji nienawiści w sferze publicznej. "Nienawiść ma konsekwencje" - zaznaczają w dokumencie.
Nieoficjalnie wiadomo, że 28-latka faktycznie była pod opieką lekarzy z powodu zaburzeń emocjonalnych. Przed dokonaniem sześciu zabójstw miała też o wszystkim poinformować jedną ze znajomych, pisząc w SMS-ie, że "z czasem wszystko nabierze sensu". Jedna z narracji sugeruje też, że skontaktowała się z kolegą z drużyny koszykarskiej, a ten zareagował - alarmując odpowiednie organy. To jednak nieoficjalne doniesienia, policja z Nashville wciąż prowadzi śledztwo.
RadioZET.pl/Dailymail.co.uk/Twitter
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET