Mobilizacja w Ukrainie. Zełenski zdradził szczegóły, chodzi o ogromne liczby
Zdaniem wojskowych dowódców Ukraina potrzebuje ogromnej mobilizacji. Mówił o tym na konferencji prasowej Wołodymyr Zełenski, który doprecyzował, że chodzi o 450-500 tys. ludzi. Prezydent stwierdził jednak, że temat jest delikatny i potrzebuje więcej szczegółów, zanim wyrazi zgodę na takie działania.
We wtorkowy wieczór prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski pojawił się na konferencji prasowej, podczas której podsumował miniony rok i zdradził najbliższe plany na 2024. Przez około dwie godziny przywódca odpowiadał na pytania dziennikarzy - ci pytali m.in. o mobilizację dodatkowych żołnierzy.
Ukraina potrzebuje ogromnej mobilizacji
Odpowiadając, Wołodymyr Zełenski powołał się na wojskowych dowódców. Ci twierdzą z kolei, że Ukraina potrzebuje dodatkowych 450-500 tys. żołnierzy. W ocenie prezydenta Ukrainy temat jest delikatny, a on sam potrzebuje więcej szczegółów, zanim zgodzi się na rozpoczęcie tak wielkoskalowej mobilizacji. Warto zauważyć, że do tej pory na froncie walczyło już około pół miliona Ukraińców.
- Potrzebuję konkretów. Muszę wiedzieć, co się stanie z milionową armią Ukrainy. Co się stanie z tymi, którzy od niemal dwóch lat bronią naszego państwa. Mamy problem z rotacją. Mamy problem z urlopami. Potrzebny jest kompleksowy plan - powiedział Zełenski, wykluczając przy tym wszelkie możliwości mobilizacji kobiet.
Ukraińcy nie widzą opcji innej niż zwycięstwo
Dziennikarka BBC Jessica Parker zapytała ukraińskiego prezydenta o to, czy nie uważa, że jego kraj jest o krok od przegrania wojny. Zełenski odpowiedział krótko i stanowczo, że "nie". Medium podaje, powołując się na swojego korespondenta w Kijowie, że podobnego zdania jest wielu Ukraińców, którzy nie widzą innej możliwości zakończenia wojny, niż odparcie rosyjskich najeźdźców.
Odpuścić nie zamierza też Władimir Putin, który na początku tygodnia stwierdził, że Rosja będzie kontynuować inwazję. Zapewniał, że wszystkie założone cele zostaną osiągnięte. Autokrata powiedział też, że w "specjalnej operacji wojskowej" bierze udział ponad 600 tys. rosyjskich żołnierzy.
Źródło: Radio ZET/BBC
- Lichocka w reżyserce, posłowie PiS razem z pracownikami TVP. "To jakiś kabaret jest"
- Trzecia Droga idzie jak burza w nowym sondażu. Jeden wynik może jednak szokować
- Kuriozalna wpadka TVP podczas „okupacji” Woronicza. „Niech cię szlag!”
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET