"Na początku następnej dekady". Radosław Sikorski o obecności Ukrainy w UE

3 min. czytania
15.11.2025 03:08
Obserwuj nas na Google

Ukraina zostanie członkiem Unii Europejskiej na początku następnej dekady – ocenił w podkaście „The Rest Is Politics” wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. W jego przekonaniu Rosja nie wytrzyma kolejnych trzech lat wojny.

Radosław Sikorski
fot. Beata Zawrzel/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Radosław Sikorski ocenia, że Władimir Putin nie wytrzyma kolejnych trzech lat wojny z Ukrainą, ze względu na wsparcie Zachodu i pozyskane środki z zamrożonych rosyjskich aktywów.
  • Sikorski podkreśla, że Europa musi mieć własne zdolności obronne i nie polegać na USA w każdej sytuacji kryzysowej.
  • Polska wspiera rozwiązanie dwupaństwowe na Bliskim Wschodzie i krytykuje nadużycia siły przez Izrael, jednocześnie przypominając o przyczynach konfliktu w Strefie Gazy.

Sikorski: Putin nie wytrzyma kolejnych 3 lat wojny z Ukrainą

- Co prawda Węgry blokują postęp w tej sprawie, ale Ukraina ma już status kandydata – dodał polityk w opublikowanej w tym tygodniu rozmowie.

Według Sikorskiego, przywódca Rosji Władimir Putin nie wytrzyma kolejnych trzech lat wojny z Ukrainą, która będzie wspierana przez Zachód. Pomóc mają w tym m.in. środki pozyskane z zamrożonych rosyjskich aktywów.

- Ukraina produkuje obecnie około połowy dronów i pocisków u siebie. Putin nie osiągnął tego, czego chciał; myśleliśmy, że ma drugą armię świata, a od 10 lat wciąż walczy w Donbasie. Nie nazwałbym tego zwycięstwem – zauważył minister.

Jak podkreślił, Europa musi mieć własne zdolności obronne, nie polegać w każdym nagłym wypadku na USA. - Powinniśmy być w stanie poradzić sobie z jakimś watażką w Libii, czy na Bałkanach – ocenił Sikorski.

- Relacje Polski z Rosją mają 500 lat, byliśmy rosyjską kolonią. Rosjanie napadli nas razem z nazistowskimi Niemcami w 1939 r. i narzucili komunizm na 45 lat – przypomniał Sikorski.

- Prędzej będziemy jeść trawę niż staniemy się ponownie rosyjską kolonią – dodał.

Rosja w NATO: perspektywa transformacji

Na uwagę prowadzącego, że Sikorski spekulował o obecności Rosji w NATO, polski polityk podkreślił: – Ja mówiłem, że w naszym interesie byłoby, aby Rosja wypełniła kryteria NATO, co oznacza demokrację i naprawę relacji z sąsiednimi państwami.

- Jeśli Rosja wypełniłaby te warunki, byłaby innym krajem – ocenił Sikorski. - Ludzie ciągle przypominają mi, że próbowaliśmy znormalizować wówczas nasze relacje z Rosją, ale uważałem, że warto było spróbować – dodał.

Pytany o swoje spotkania z szefem rosyjskiej dyplomacji Siergiejem Ławrowem powiedział, że w jego przekonaniu Ławrow był rzeczywistym ministrem spraw zagranicznych do czasu aneksji Krymu, tj. miał wpływ na politykę. Od tego momentu jest już tylko „rzecznikiem” Kremla.

W jego ocenie „ziarna brexitu” zostały zasiane (w Wielkiej Brytanii) w latach 80. Jak podkreślił, brytyjskie społeczeństwo było wprowadzane w błąd przez polityków i media co do rzeczywistego funkcjonowania UE.

- Jeżeli ktoś w latach 80. powiedziałby mi, że przyjdzie taki moment, kiedy Polska będzie w UE, a Wielka Brytania będzie poza nią, oraz że w Wielkiej Brytanii będzie miała miejsce poważna debata polityczna o tym, czy Polska wyprzedzi ją gospodarczo, powiedziałbym, że to czysta fantazja; a mimo to właśnie to widzimy – zauważył Sikorski.

Sikorski: Polska wspiera rozwiązanie dwupaństwowe

Pytany o sytuację na Bliskim Wschodzie, minister przypomniał, że Polska popiera rozwiązanie dwupaństwowe - w Warszawie jest ambasador Palestyny, a polski rząd krytykował „nadużycia siły i łamanie prawa humanitarnego” przez Izrael.

Sikorski przypomniał jednocześnie, że wielu – krytykując Izrael – zapomina o tym, co doprowadziło do wojny w Strefie Gazy, czyli o ataku Hamasu.

- Nasz Karol jest (brytyjskim królem) Karolem III z prawem weta – powiedział minister, tłumacząc system konstytucyjny w Polsce, a także spór między rządem Donalda Tuska a prezydentem Karolem Nawrockim.

- Przejąłem resort z ponad 50 proc. ambasadorami, którzy nie są dyplomatami, są ambasadorami partyjnymi. Staram się obecnie uczynić polską służbę zagraniczną ponownie profesjonalną – powiedział Sikorski.

W swobodnej rozmowie z prowadzącymi prodkast Alastairem Campbellem i Rorym Stewartem szef polskiej dyplomacji wspominał również m.in. czasy komunizmu i lata 90. w Polsce, studia w Oksfordzie oraz obecność w latach 80. w Afganistanie w roli korespondenta brytyjskich mediów.

Źródło: RADIO ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET