Namierzają samotnych kierowców. Pierwsze kamery w fazie testów
W Hiszpanii – podobnie, jak w wielu innych europejskich państwach – funkcjonują osobne pasy ruchu przeznaczone dla pojazdów, którymi przemieszcza się kilka osób jednocześnie. Ma to zachęcić mieszkańców do wspólnego podróżowania, a tym samym ograniczyć korki. Na tamtejszych autostradach mają pojawić się maszyny, które będą kontrolowały to, ile osób jedzie w samochodzie. Wszystko po to, by uniknąć nadużyć.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są korzyści z carpoolingu w Hiszpanii.
- Dlaczego pasy VAO są atrakcyjne dla samotnych kierowców.
- Jak będą działać kamery na pasach VAO.
- Kiedy zostanie przetestowany system kamer na autostradzie A-2.
Kamery pojawią się na pasach VAO. Będą wyłapywać „samotnych strzelców”
Według danych pochodzących z hiszpańskiego ministerstwa transportu aż 85 proc. kierowców podróżuje samotnie. Hiszpania chce zachęcić obywateli, do carpooling. To mogłoby ograniczyć nie tylko korki, ale także zanieczyszczenie powietrza. Carpooling to także oszczędność pieniędzy, bo koszty paliwa dzielą się na kilka osób. Podróżowanie razem może być również szybsze. Na tamtejszych drogach powstają bowiem pasy VAO. Mogą korzystać z nich wyłącznie kierowcy, którzy jadą wraz z pasażerami.
Jak nietrudno się domyślić pasy z oznaczeniem VAO kuszą także osoby, które podróżują w pojedynkę. Patrole policyjne w tych miejscach są ograniczone, ponieważ pasy VAO występują głównie na drogach ekspresowych i autostradach. Można spotkać je w okolicach dużych miast np. w Madrycie, Barcelonie, Walencji czy Bilbao.
Osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo na drogach i płynność ruchu wpadły na pomysł, jak ograniczyć samodzielną jazdę VAO. Na pasach do carpoolingu mają pojawić się kamery.
Kiedy na pasach VAO pojawią się kamery? Pierwsze zostaną zamontowane na autostradzie A-2
Wspomniane kamery mają działać jak fotoradary. Nie będą jednak sprawdzać prędkości, z jaką porusza się dany pojazdy, a to, ile osób znajduje się w środku. Jeśli w aucie, poruszającym się pasem VAO, jechać będzie tylko jedna osoba – wbrew prawu – maszyna zrobi zdjęcie. Mandat zostanie przesłany do kierowcy.
Wiele wskazuje na to, że pierwsze kamery pojawią się na pasach VAO już niedługo. Rozwiązanie w najbliższym czasie ma zostać przetestowane na 40-kilometrowym odcinku autostrady A-2 między Alcalá de Henares a Madrytem. Jeśli system się sprawdzi, podobne kamery pojawią się także na innych fragmentach autostrad i dróg ekspresowych.
Źródło: Radio ZET/Interia Motoryzacja
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET