Nawalny otruty, Zacharowa zabrała głos. "Chcą przyćmić sprawę Epsteina"
Rzeczniczka MSZ Rosji, Maria Zacharowa, skrytykowała w kuriozalny sposób oświadczenie pięciu krajów europejskich dotyczące śmierci Aleksieja Nawalnego. Według niej Zachód wykorzystuje sprawę opozycjonisty, aby odwrócić uwagę od ujawnionych akt Jeffreya Epsteina.
- Jakie ustalenia przedstawili państwa europejskie w sprawie Nawalnego.
- Jak zareagowała Rosja i rzeczniczka MSZ Maria Zacharowa.
- Jak wygląda kontekst śmierci i zatrucia Aleksieja Nawalnego.
Nawalny otruty. Zacharowa odpiera zarzuty i mówi o Epsteinie
Pięć krajów europejskich – Wielka Brytania, Francja, Niemcy, Szwecja i Holandia – poinformowało w sobotę, że rosyjski opozycjonista Aleksiej Nawalny, który zmarł dwa lata temu, został otruty śmiertelną toksyną pochodzącą z żab strzałkowatych żyjących w Ameryce Południowej. Analizy próbek pobranych z ciała polityka „jednoznacznie potwierdziły obecność epibatydyny”, substancji, która nie występuje naturalnie w Rosji.
Wspólne oświadczenie pięciu państw stwierdza, że Moskwa „miała środki, motyw i okazję, by podać tę truciznę” Nawalnemu, gdy przebywał on w kolonii karnej na północ od koła podbiegunowego. Dodano, że tylko „państwo rosyjskie miało połączone środki, motyw i lekceważenie prawa międzynarodowego”, aby przyczynić się do jego śmierci.
Rzeczniczka MSZ Rosji, Maria Zacharowa, w kuriozalny sposób skomentowała te ustalenia, twierdząc, że Zachód w ten sposób próbuje odwrócić uwagę od ujawnionych akt Jeffreya Epsteina. - Skala, reakcja i wpływ, jaki wywarły one [akta Epsteina] na cały świat są prawdopodobnie porównywalne z globalną powodzią. Potrzebne było coś, co skierowałoby uwagę społeczności międzynarodowej w inną stronę - stwierdziła w rosyjskiej telewizji.
- Zachód rozdmuchał kiedyś temat Nawalnego do granic możliwości, forsując światu tezę o jego otruciu przez wiele lat. Wszystko to jest konieczne, aby przyćmić sprawę Epsteina - dodała.
Rosja zaprzecza, że przyczyniła się do śmierci Nawalnego
Rosyjscy urzędnicy wielokrotnie zaprzeczali, że byli odpowiedzialni za śmierć Nawalnego. Ambasada Rosji w Wielkiej Brytanii określiła ustalenia pięciu krajów jako „polityczne widowisko”, twierdząc, że jest to "medialna histeria" bez dowodów.
Nawalny zmarł 16 lutego 2024 r. Od powrotu z Niemiec w 2021 r., gdzie był leczony po wcześniejszej próbie otrucia środkiem paralityczno-drgawkowym Nowiczok, przebywał w więzieniu w kolonii karnej. Wspólne śledztwo CNN i grupy Bellingcat wykazało, że w zatrucie był zamieszany rosyjski wywiad FSB, który śledził Nawalnego przez ponad trzy lata. Nawalny, który organizował antyrządowe protesty i ujawniał domniemaną korupcję na Kremlu, był uważany za jedno z największych zagrożeń dla Władimira Putina.
Źródło: Radio ZET/Onet
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET