Nawet pół metra śniegu, możliwa nauka zdalna. Pogodowy armagedon w Europie

2 min. czytania
07.01.2025 09:35
Obserwuj nas na Google

Norwegia szykuje się na pogodowy chaos. W najbliższych godzinach może spaść tam ponad pół metra śniegu. Władze ogłaszają alarmy, zamykane są szkoły, które przechodzą na naukę zdalną - ponadto występują również problemy w transporcie publicznym. Najtrudniejsza sytuacja będzie na południu.

Norwegia
fot. Zhang Yuliang/Xinhua News/East News
  • Śnieżyce i wichury paraliżują Norwegię. Dochodzi tam do wielu utrudnień w transporcie publicznym, zamykane są szkoły, pociągi mogą kursować z mniejszą częstotliwością
  • Instytut meteorologiczny ogłosił dla południowej i wschodniej Norwegii pomarańczowy alarm pogodowy
  • Z podobnym problemem zmaga się Szwecja i Dania. Szwedzki instytut meteorologiczny SMHI wydał 30 ostrzeżeń, w tym pomarańczowy alert dotyczący regionu na północ od Goeteborga, gdzie synoptycy spodziewają się 15-30 centymetrów śniegu

Śnieżyce i wichury - pogoda paraliżuje Norwegię

W Norwegii sparaliżowana jest komunikacja autobusowa, szkoły przechodzą na naukę zdalną, a kilkanaście samolotów utknęło na lotnisku w Bergen. Ponadto zdecydowano się na zamknięcie wielu dróg, a p olicja zatrzymała w porcie promy łączące miasto z sąsiednimi wyspami. Wszystko przez pogodowy chaos, z jakim obecnie zmaga się ten kraj. W poniedziałek Norwegię nawiedziły śnieżyce i wichury, a wieczorem sztorm. Instytut meteorologiczny ogłosił dla południowej i wschodniej Norwegii pomarańczowy alarm pogodowy. Dodatkowo podkreślono, że w każdej chwili eksperci mogą ogłosić najwyższy poziom ostrzeżenia.

To z kolei oznacza, że w ciągu 24 godzin może spaść co najmniej pół metra śniegu. Z kolei linie kolejowe planują utrzymać komunikację, jednak z zastrzeżeniem, że częstotliwość kursowania pociągów może być mniejsza nawet o połowę. W samym Oslo we wtorek ma spaść ok. 40 cm śniegu. W poniedziałek wieczorem odwołano tam kursowanie autobusów na połowie z 50 linii miejskich. Pracownicy proszeni są o pozostanie w domach. Dochodzi bowiem do wielu wypadków i kolizji drogowych. W poniedziałek w okolicach miasta Kristiansand z drogi wypadł autobus. Ewakuację kierowcy i podróżnych uniemożliwiały zaspy. Udało się opuścić pojazd dopiero po użyciu ciężkiego sprzętu. 

Paraliż w Szwecji i Danii

Nie tylko Norwegia zmaga się z podobnym problemem. W południowej i środkowej Szwecji śnieżyce, a w Danii silny wiatr w porywach o sile huraganu sparaliżowały transport drogowy, kolejowy i promowy. Jak podaje PAP, szwedzki instytut meteorologiczny SMHI wydał 30 ostrzeżeń, w tym pomarańczowy alert dotyczący regionu na północ od Goeteborga, gdzie synoptycy spodziewają się 15-30 centymetrów śniegu. W kilku miastach z zachodniej części kraju transport publiczny albo w ogóle nie funkcjonuje, albo jest ograniczony.

Ponadto nie kursują promy między zachodnim wybrzeżem Szwecji a Danią, a także wstrzymano ruch pociągów między Kopenhagą a Esbjergiem. m. Duński instytut meteorologiczny DMI przestrzegł przed silnym wiatrem. W poniedziałek  na zachodnim wybrzeżu Półwyspu Jutlandzkiego osiągał w porywach prędkość 36 metrów na sekundę. Przez sztorm dochodzi również do lokalnych podtopień.

Źródło: Radio ZET/WP/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET