30-letnia policjantka zginęła w Nowym Jorku. Rodzina chce przewieźć jej prochy do Polski
Emilia Rennhack, 30-letnia nowojorska policjantka o polskich korzeniach, zginęła pod kołami samochodu, który z dużą prędkością wjechał do salonu kosmetycznego, zabijając w sumie 4 osoby. Rodzina kobiety chce przewieźć prochy zmarłej do Polski, aby jej bliscy i przyjaciele "mogli się z nią pożegnać i uczcić jej pamięć w miejscu, które nazywała domem".
Zginęła nowojorska policjantka o polskich korzeniach
Emilia Rennhack z Polski do USA wyemigrowała z rodziną, gdy miała 12 lat. Jej marzeniem od zawsze było zostać policjantką. W 2018 roku ukończyła akademię policyjną i rozpoczęła pracę na 102. posterunku policji w nowojorskiej dzielnicy Queens w wydziale ds. przemocy domowej. W ciągu swojej sześcioletniej kariery dokonała ponad 150 aresztowań. "Była podziwiana przez kolegów z 102. posterunku" - powiedzieli lokalnym mediom jej przełożeni.
Tam też poznała detektywa Carla Rennhacka, z którym we wrześniu 2023 roku wzięła ślub. W piątek, 28 czerwca Emilia wybrała się do salonu kosmetycznego w Deer Park na Long Island. Przygotowywała się do ślubu koleżanki, również policjantki. W tym samym czasie kompletnie pijany 64-letni Steve Schwally stracił panowanie nad swoim miniwanem chevy traverse, przeciął parking i wjechał z dużą prędkością w witrynę Hawaii Nail & Spa, zabijając cztery osoby i raniąc kolejne dziewięć. Wśród ofiar śmiertelnych była Emilia Rennhack.
"Funkcjonariuszka Rennhack poświęciła swoje życie służbie i ochronie naszej społeczności. Pracę wykonywała z odwagą, współczuciem i niezachwianym zaangażowaniem. Jej poświęcenie nigdy nie zostanie zapomniane" - napisał w mediach społecznościowych 102. posterunek NYPD.
Zbiórka dla Emilii Rennhack i jej rodziny
Ostatnie pożegnanie Emilii zaplanowano na piątek, 5 lipca w Domu Pogrzebowym New Hyde Park od 14.00 do 16.30 i od 19.00 do 21.30. W sobotę ciało 30-latki zostanie skremowane. Bliscy policjantki założyli zbiórkę pieniędzy, dzięki którym chcą przewieźć prochy Emilii do Polski, "aby rodzina i przyjaciele Emilii w Polsce mogli się z nią pożegnać i uczcić jej pamięć w miejscu, które nazywała domem". Cel zbiórki, 50 tys. dolarów, został osiągnięty. Zebrano ich ponad 54 tys.
Źródło: Radio ZET/newsweek.com
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET