`

Potężne turbulencje i awaryjne lądowanie Boeinga. "Myśleliśmy, że tam zginiemy"

2 min. czytania
03.07.2024 07:26
Obserwuj nas na Google

40 osób zostało rannych, z czego cztery trafiły na oddziały intensywnej terapii po tym, jak samolot linii Air Europa, lecący z Madrytu do Urugwaju, wpadł w silne turbulencje i musiał awaryjnie lądować w Brazylii. Pasażerowie relacjonowali, że bali się o swoje życie. – Myśleliśmy, że zginiemy – mówili.

Air Europa
fot. x.com

Samolot Air Europa wpadł w turbulencje nad Atlantykiem. 40 osób rannych

Boeing 787-9 Dreamliner, lecący z Madrytu do Montevideo z 325 pasażerami na pokładzie, wpadł w poniedziałek rano nad Atlantykiem w turbulencje, w wyniku czego wylądował awaryjnie w brazylijskim Natalu. Początkowo tamtejsze służby medyczne informowały o 30 osobach z lekkimi obrażeniami. We wtorek władze stanu Rio Grande do Norte, gdzie leży Natal, przekazały, że do szpitali trafiło 40 osób, z czego cztery na oddziały intensywnej terapii.

Pasażerowie: myśleliśmy, że tam zginiemy

– Są pasażerowie ze złamaniami i urazami rąk, twarzy i nóg […] To było dość okropne uczucie. Myśleliśmy, że tam zginiemy – powiedział agencji Reutera Stevan, jeden z pasażerów samolotu. Swoje przeżycia opisała również pochodząca z Wenezueli pasażerka Norys, cytowana przez portal Infobae. – Ci, którzy nie mieli zapiętych pasów, wylecieli z foteli, a niektórzy zahaczyli o sufit. To trwało jakieś trzy, pięć sekund – powiedziała.

– To było uczucie przerażenia, że spadasz bez końca i masz świadomość, że spadasz z nieobliczalną prędkością. I czułeś, że na końcu umrzesz. Aż zobaczyliśmy na ekranie, że samolot zaczął się wznosić – wspominał Juan, pasażer z Argentyny. Inna pasażerka, Francesca, określiła tę sytuację jako "koszmar". – W takich momentach życie przelatuje ci przed oczami – dodała.

Linie lotnicze Air Europa oświadczyły we wtorek, że w szpitalu w mieście Natal przebywało wciąż sześć osób z tego lotu. Firma wyraziła przy tym głębokie ubolewanie z powodu incydentu.

Źródło: Radio ZET/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET