`

Nie chodzi o metale ziem rzadkich? O to toczy się gra między Ukrainą i USA

2 min. czytania
26.02.2025 12:55
Obserwuj nas na Google

Profesor Krzysztof Galos, który był gościem radia TOK FM, uważa, że w porozumieniu między USA i Ukrainą nie chodzi o metale ziem rzadkich, jak sugerowały media. W rozmowie z Przemysławem Tarankiem Główny Geolog Kraju stwierdził, że gra toczy się o dostęp do tytanu, uranu, litu i berylu.

Donald Trump
fot. EPA/YURI GRIPAS / POOL
  • Według zachodnich mediów porozumienie między USA i Ukrainą jest coraz bliżej
  • Eksperci sugerują, że Amerykanów najbardziej interesują metale ziem rzadkich
  • Profesor Krzysztof Galos, Główny Geolog Kraju, sugeruje, że stawka może być zupełnie inna

Porozumienie USA – Ukraina coraz bliżej?

Już w najbliższy piątek prezydent Wołodymyr Zełenski może podpisać w Waszyngtonie umowę z Donaldem Trumpem na wspólną eksploatację ukraińskich minerałów. Takie informacje podają m.in. agencje Bloomberg i Reuters, powołując się na nieoficjalne źródła.

Powszechnie mówi się, że główną częścią umowy są minerały i metale ziem rzadkich. Według postanowień porozumienia, do których dotarł "Financial Times", planowane jest ustanowienie funduszu, do którego Ukraina wnosiłaby 50 proc. wpływów z "przyszłej monetyzacji" państwowych zasobów minerałów, w tym ropy i gazu, oraz powiązanej z tym logistyki. Fundusz ten miałby inwestować w projekty w Ukrainie.

Redakcja poleca

Jednak Krzysztof Galos, Główny Geolog Kraju, który był gościem radia TOK FM, uważa, że nie chodzi o metale ziem rzadkich, bo aż cztery z pięciu złóż są na terenach okupowanych przez Rosjan. Jego zdaniem stawka jest zupełnie inna.

Te złoża interesują Amerykanów

Według profesora Galosa gra toczy się o dostęp do tytanu, uranu, litu, berylu - metali strategicznych wykorzystywanych m.in w przemyśle zbrojeniowym, kosmicznym, do wytwarzania baterii. Ukraińcy eksploatują tylko tzw. złoża okruchowe, ale nie wydobywają metali ze skał.

- Tam niekiedy zawartości tych metali są dużo większe, ale to jest dużo trudniejsze do przerobu. Ukraińcy się za to nie wzięli, udokumentowali to, ale nie mają nad tym żadnego zakładu górniczego – uważa prof. Galos. I te złoża prawdopodobnie najbardziej interesują Amerykanów, którzy mają technologię i możliwości ich wydobycia oraz przetwarzania.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET