"Nie możemy sobie na to pozwolić". Trump krytykuje negocjacje z Iranem
Prezydent USA Donald Trump powtórzył w czwartek, że Iran nie może mieć żadnej możliwości wzbogacenia uranu oraz że nie jest zadowolony z przebiegu negocjacji. Według pośredniczącego w amerykańsko-irańskich rozmowach szefa MSZ Omanu, Teheran jest skłonny zrezygnować z zapasów wzbogaconego uranu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Donald Trump wyraził niezadowolenie z negocjacji z Iranem, podkreślając brak zgody Teheranu na rezygnację z broni jądrowej. Odniósł się do nieprzerwanego wzbogacania uranu przez Iran.
- Omański minister spraw zagranicznych Badr al-Busaidi stwierdził, że Iran poczynił ustępstwa dotyczące programu jądrowego, zgadzając się pozbyć wysoko wzbogaconego uranu i zapewnić pełną weryfikację przez Międzynarodową Agencję Energii Atomowej.
- Al-Busaidi wyraził gotowość Iranu do rozmów na temat programu rakiet balistycznych, stawiając za priorytet umowy w kwestii nuklearnej. Kolejne negocjacje mają odbyć się w poniedziałek w Wiedniu.
"Nie jesteśmy zadowoleni". Trump o negocjacjach z Iranem
- Bawimy się z nimi od 47 lat (...). Niszczą nasze statki jeden po drugim i co miesiąc pojawia się coś nowego; nie możemy sobie na to pozwolić. Nie jesteśmy zadowoleni z negocjacji. Oni po prostu nie chcą powiedzieć kluczowych słów: „nie będziemy mieli broni jądrowej” - mówił Trump podczas wizyty w porcie w Corpus Christi w Teksasie.
- Muszą powiedzieć: nie będziemy mieli broni jądrowej, której po prostu nie mogą mieć. Chcą trochę wzbogacać (uran). Nie muszą wzbogacać, mając tyle ropy. Więc nie jestem zadowolony z negocjacji - powtórzył prezydent USA.
Trump zaznaczył, że nie zgodzi się na żadne wzbogacanie uranu przez Iran: „nie 20 proc., nie 30 proc.”.
Prezydent USA powiedział, że rozmawiał z wiceprezydentem J.D. Vancem, który spotkał się w piątek z pośredniczącym w rozmowach z Iranem szefem MSZ Omanu Badrem al-Busaidim, ale odmówił określenia, czy przyniosły one postępy. Odmówił też odpowiedzi na pytanie, kiedy podejmie decyzję w sprawie ewentualnego ataku na Iran.
Szef MSZ Omanu o ustępstwach
Al-Busaidi przekonywał tymczasem w wywiadzie dla CBS, że Teheran zdecydował się na daleko idące ustępstwa w sprawie swojego programu nuklearnego, znacznie większe, niż w przypadku porozumienia z 2015 r. Omański minister powiedział, że Iran zgodził się, by pozbyć się swoich zapasów wysoko wzbogaconego uranu i zobowiązał się nie gromadzić go w przyszłości.
- Nie będą w stanie zgromadzić materiału, który umożliwi im stworzenie bomby. Nie będzie więc żadnej akumulacji, żadnego gromadzenia zapasów i pełna weryfikacja - powiedział al-Busaidi. Według niego Iran zgodził się zapewnić inspektorom Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej pełny dostęp do swoich obiektów nuklearnych i może zgodzić się także na obecność w nich amerykańskich inspektorów. Zaznaczył również, że Iran obecnie nie wzbogaca uranu.
Odnosząc się do innego żądania wysuwanego przez USA, by negocjacje objęły również program rakiet balistycznych Iranu, dyplomata zadeklarował, że Teheran jest skłonny „rozmawiać o wszystkim”.
- Ale to musi mieć właściwy kontekst, właściwy kurs, właściwe ramy. Teraz priorytetem numer jeden jest rozwiązanie kwestii nuklearnej w ramach właściwego, jasnego porozumienia, które dokładnie określi zobowiązania każdej ze stron - podkreślił szef omańskiej dyplomacji.
Al-Busaidi wyraził nadzieję, że kolejne rozmowy na szczeblu technicznym odbędą się w poniedziałek w Wiedniu, po czym nastąpią kolejne negocjacje szefa MSZ Iranu z wysłannikami prezydenta USA Stevem Witkoffem i Jaredem Kushnerem.
Źródło: RADIO ZET/Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET