"Nielegalna" decyzja Donalda Trumpa. "Pomaga Putinowi"
Demokraci krytykują Donalda Trumpa za decyzję o wstrzymaniu dalszej pomocy dla Ukrainy i wzywają go do jej "natychmiastowego zniesienia". "Trump przekroczył granicę appeasementu i zaczął wspierać zbrodniarza wojennego Władimira Putina" - oświadczył jeden z nich.
- Po tym, jak Donald Trump wstrzymał dalszą pomoc dla Ukrainy, Demokraci wzywają prezydenta USA do zniesienia tej "katastrofalnej i bezprawnej" decyzji
- "Trump zaczął wspierać zbrodniarza wojennego Władimira Putina" - napisał demokrata Mike Quigley
- Pomimo wcześniejszych zapowiedzi republikanina Briana Fitzpatricka o podpisaniu przez USA umowy z Ukrainą dot. minerałów, Demokraci wątpią, że do tego dojdzie
Demokraci wzywają Trumpa do zniesienia decyzji o wstrzymaniu pomocy dla Ukrainy
Wiceprzewodniczący komisji spraw zagranicznych Izby Reprezentantów Gregory Meeks wezwał administrację Donalda Trumpa do zniesienia "nielegalnego" zamrożenia wsparcia dla Ukrainy. Podobne stanowisko wyrazili inni Demokraci, a także senatorka Republikanów Susan Collins.
"Gdyby prezydentowi Trumpowi naprawdę zależało na zapewnieniu Ukrainie sprawiedliwego i trwałego porozumienia pokojowego, nie oddałby wszystkich punktów nacisku, jakie Stany Zjednoczone, nasi sojusznicy i Ukraina posiadali jeszcze przed rozpoczęciem negocjacji. Nie stanąłby po stronie autorytarnego przywódcy odpowiedzialnego za zbrodnie wojenne. I z pewnością nie zmuszałby Ukrainy do poddania się, twierdząc jednocześnie, że to porozumienie" - napisał w oświadczeniu Meeks, wzywając swoich republikańskich kolegów stojących po stronie Ukrainy, aby również "żądali, aby prezydent Trump natychmiast zniósł to katastrofalne i bezprawne zamrożenie przyznanej przez Kongres pomocy dla Ukrainy".
W podobnym tonie wypowiedzieli się inni politycy Demokratów. Mike Quigley, współprzewodniczący ukraińskiej grupy parlamentarnej (Ukraine Caucus), stwierdził, że swoim posunięciem Trump "przekroczył granicę appeasementu i zaczął wspierać zbrodniarza wojennego Władimira Putina". "Do moich kolegów z Partii Republikańskiej, którzy publicznie lub prywatnie wyrazili swoje poparcie dla Ukrainy: nadszedł czas, kiedy musicie dokonać wyboru między demokracją a autokracją" - napisał. Podobny apel wystosowała też m.in. wiceszefowa senackiej komisji spraw zagranicznych Jeanne Shaheen.
Republikanie też sprzeciwiają się decyzji Trumpa
Jak dotąd po stronie Republikanów ruch Trumpa skrytykowało dwoje polityków. Kongresmen z Nowego Jorku Mike Lawler powiedział, że "zaprzestanie wsparcia dla Ukrainy zagroziłoby stabilności Europy i wolnego świata". Z kolei senator Susan Collins, szefowa komisji budżetowej, która pracowała nad ostatnim pakietem środków dla Ukrainy przyjętym niemal rok temu, stwierdziła, że USA "nie powinny wstrzymywać swoich wysiłków". "To Ukraińcy przelewają krew. To Putin rozpoczął niesprowokowany i nieuzasadniony atak na wolny, demokratyczny i suwerenny kraj. I nie wycofuję swojego poparcia dla Ukrainy" - zadeklarowała Collins.
Co z umową o ukraińskich minerałach?
Jeszcze przed ogłoszeniem wstrzymania wsparcia dla Ukrainy przez Trumpa o dobrych rezultatach rozmowy z szefem kancelarii prezydenta Ukrainy Andrijem Jermakiem mówił inny zwolennik wsparcia Ukrainy, republikanin Brian Fitzpatrick. Ogłosił wtedy, że USA wkrótce podpiszą umowę o minerałach z Ukrainą, która miałaby "naturalnie przełożyć się na wsparcie w zakresie bezpieczeństwa". Demokraci wątpią jednak, że po decyzji Trumpa do tego dojdzie. - Słyszymy to od niego od konferencji w Monachium. Wygląda to bardziej na myślenie życzeniowe - powiedział PAP jeden z Demokratów z Izby Reprezentantów.
Biały Dom ogłosił w poniedziałek, że zawiesił wszelką pomoc wojskową dla Ukrainy - w tym tą będącą w drodze do kraju i w magazynach w Polsce - "by upewnić się, że przyczynia się ona do rozwiązania" konfliktu.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET