Nieoficjalnie: specjalny wysłannik Trumpa żegna się ze stanowiskiem. "Zła wiadomość dla Kijowa"
Specjalny wysłannik USA ds. Ukrainy Keith Kellogg powiedział współpracownikom, że planuje w styczniu odejść z administracji - podał w środę Reuters, powołując się na źródła. To zła wiadomość dla Kijowa - ocenia agencja, zauważając, że jest on "kluczowym obrońcą spraw ukraińskich w administracji Donalda Trumpa".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Keith Kellogg, uznawany za obrońcę Ukrainy i krytyka rosyjskich działań, rezygnuje z roli w administracji USA.
- Kellogg krytykuje zbyt łagodne stanowisko USA wobec Rosji, twierdząc, że administracja nie dostrzega, iż to Rosja opóźnia rozmowy pokojowe.
- Jego odejście związano z rzekomym niezadowoleniem Moskwy i sporem z Steve'em Witkoffem.
Keith Kellogg odchodzi ze stanowiska?
Keith Kellogg cieszy się uznaniem w krajach europejskich, w tym w Ukrainie, a także jest postrzegany jako życzliwy przedstawiciel administracji amerykańskiej, która czasem przychyla się do rosyjskich poglądów na temat przyczyn wojny przeciwko Ukrainie. Reuters podkreśla, że Kellogg zdecydowanie bardziej stanowczo potępia rosyjskie ataki na ukraińską infrastrukturę cywilną w porównaniu do innych urzędników administracji USA.
Rozmówca agencji stwierdził, że zdaniem Kellogga zbyt wielu urzędników administracji zajmuje się Ukrainą, a administracja nie zdaje sobie sprawy, że to Rosja, a nie Ukraina, opóźnia rozmowy pokojowe. Zdaniem innego źródła Kellogg nigdy nie miał w planach długotrwałej pracy dla administracji. Na ten moment nie wiadomo, kto może zająć jego miejsce, ani czy w ogóle taka nominacja nastąpi.
"Utrata obrońcy praw ukraińskich"
Z początku Kellogg miał zajmować się Ukrainą i Rosją - pisał latem serwis Politico. Z czasem został on jednak odsunięty ze względu na niezadowolenie Moskwy. Jego miejsce podczas rozmów z Rosjanami zajął Steve Witkoff, początkowo mianowany wysłannikiem na Bliski Wschód. Reuters napisał, że między Kelloggiem i Witkoffem, który niekiedy powtarzał kremlowskie narracje, dochodziło do sprzeczek.
Kellogg nie wziął udziału w szczycie Trump-Putin na Alasce. Powodem ma być fakt, że jest postrzegany przez Rosjan jako sympatyzujący z Ukrainą. Za jeden z sukcesów Kellogga uznaje się doprowadzenie do uwolnienia grupy więźniów Alaksandra Łukaszenki w zamian za częściowe złagodzenie sankcji przeciwko Białorusi.
Źródło: Radio ZET/PAP/Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET