Niepokojące wieści z Bachmutu. Widoczny skutek "poprawy współpracy" Rosjan
Siły rosyjskie odzyskały w ostatnich dniach nieco impetu w bitwie o Bachmut na Ukrainie, co może wynikać z poprawy współpracy na poziomie lokalnym między Grupą Wagnera a regularnymi wojskami – oceniło w piątek brytyjskie ministerstwo obrony. Pojawiają się doniesienia o wkroczeniu Rosjan do centrum Bachmutu, niemniej oddziały Ukrainy wciąż są w zachodniej części tego miasta.
Złe wieści z Bachmutu. Brytyjski resort obrony przekazał 7 kwietnia, że Rosjanie krok po kroku zdobywają kolejne części Bachmutu, na który nacierają od sierpnia 2022 roku. W ocenie Brytyjczyków jest to skutek lepszej w ostatnim czasie współpracy regularnej armii najeźdźców z najemnikami z Grupy Wagnera.
Jak poinformowano w codziennej aktualizacji wywiadowczej, w Bachmucie, gdzie od końca marca działania wojsk rosyjskich w dużej mierze stanęły w miejscu, Rosja osiągnęła dalsze zdobycze. Najprawdopodobniej wkroczyła do centrum miasta. Agresorzy mieli zająć zachodni brzeg rzeki Bachmutka (dzielącej miasto - red.). Kluczowa dla Ukrainy droga zaopatrzeniowa na zachód od miasta (do Konstantynówki) jest prawdopodobnie poważnie zagrożona.
Ukraina. Złe wieści z Bachmutu. Rosjanie "poprawili współpracę"
Dodano, że rosyjskie siły regularne, w tym prawdopodobnie wojska powietrzno-desantowe, wzmocniły ten obszar, a Rosja ponownie skuteczniej używa artylerii w tym sektorze. Istnieje też realistyczna możliwość, że na poziomie lokalnym dowódcy Grupy Wagnera i rosyjskich regularnych wojsk przerwali trwającą waśń i poprawili współpracę.
Najemnicy z Grupy Wagnera mieli zająć siedzibę administracji miejskiej w Bachmucie, co potwierdził w analizie z 4 kwietnia amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW). Think tank odniósł się w ten sposób do wcześniejszych doniesień Prigożyna, który w niedzielę miał umieścić rosyjską flagę przy budynku bachmuckiej administracji. Wtedy zaufany Putina przekazał światu, że grupa Wagnera "legalnie kontroluje" Bachmut. Ukraińskie siły pozostają jednak w zachodniej części miasta.
"Prigożyn prawdopodobnie jeździ do Bachmutu, ponieważ nie czuje się bezpiecznie w Petersburgu. Widzicie, że dochodzi tam teraz do eksplozji w restauracjach" - ironicznie skomentował rzecznik Wschodniego Zgrupowania Wojsk ukraińskiej armii pułkownik Serhij Czerewaty, cytowany przez agencję Interfax-Ukraina. Nawiązał do zamachu, w którym w niedzielę zginął powiązany z Prigożynem rosyjski propagandysta i tzw. bloger wojskowy Maksim Fomin, znany jako Władlen Tatarski.
RadioZET.pl/Ministry of Defence UK/ISW - Facebook
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET