Niespokojna noc w Ukrainie. Zaatakowano m.in. Kijów. Rosjanie użyli rakiet balistycznych
Rosyjskie wojsko zaatakowało w nocy z piątku na sobotę rakietami balistycznymi i dronami stolicę Ukrainy, Kijów. W wyniku ataku jedna osoba zginęła, a co najmniej dziesięć zostało rannych - poinformowały w sobotę rano lokalne władze.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Rosjanie przeprowadzili nocny atak na Kijów i Chersoń, zabijając jedną osobę w Kijowie i trzy osoby w Chersoniu.
- Dziesięcioro mieszkańców Kijowa zostało rannych w wyniku nalotów balistycznych, a w mieście ogłoszono alarm przeciwlotniczy.
- Ataki w Chersoniu i Dnieprze spowodowały dodatkowe ofiary śmiertelne, w tym dwie osoby zabite przez drony w Dnieprze.
Rosjanie zaatakowali m.in. Kijów i Chersoń
"W wyniku nocnego ataku Rosjan zginęła jedna osoba. Szczere wyrazy współczucia dla jej rodziny i bliskich" - przekazał w mediach społecznościowych szef władz wojskowych Kijowa Tymur Tkaczenko. Przewodniczący stołecznej administracji dodał, że - według informacji z godz. 9 (godz. 8 czasu polskiego) - rannych zostało dziesięcioro mieszkańców Kijowa.
Wcześniej portal Ukrainska Prawda podał, powołując się na Siły Powietrzne Ukrainy, że w nocy w Kijowie i kilku regionach kraju ogłoszono alarm przeciwlotniczy z powodu zagrożenia atakiem balistycznym. W stolicy słychać było serię potężnych eksplozji.
"W stolicy działa obrona przeciwlotnicza. Wróg atakuje miasto pociskami. Prosimy o pozostanie w schronach do odwołania alarmu!" - zaapelował Tkaczenko. We wschodniej części miasta wybuchły pożary. Według nieoficjalnych informacji, przekazanych przez agencję dpa, celem rosyjskiego ataku były elektrownie cieplne.
Ale to nie wszystko. Jak ustalił przebywający obecnie w Ukrainie reporter Radia ZET Miłosz Gocłowski, Rosjanie atakowali także w Chersoniu na południu kraju. Zginęły trzy osoby a blisko 30 zostało rannych. Podobnie było w Dnieprze, gdzie w wyniku nalotu dronów śmierć poniosły dwie osoby.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET