Niezwykłe noworodki przyszły na świat w Alabamie. „Podtrzymamy kontakt”
Niezwykłe noworodki urodziły się w Alabamie. Są zdrowe, fizycznie nie różnią się od innych dzieci, a jednak są wyjątkowe. Ich historię przytacza „Good Morning America”.
Dzieci, które urodziły się na początku kwietnia w tym samym szpitalu w Alabamie, przypadkiem nazywają się tak samo jak słynna muzyczna para. Personel przecierał oczy ze zdumienia. Rodzice już zapowiedzieli, że zrobią wszystko, by podtrzymać kontakt.
Johnny Cash i June Carter
Johnny Cash i June Carter przyszli na świat 10 kwietnia 2024 r. w Huntsville Hospital for Women & Children w Alabamie. To niezwykłe narodziny, bo Cash i Carter to znana para – jedno z najsłynniejszych muzycznych małżeństw w historii.
Małżeństwo Johnny’ego Casha i June Carter nazywane jest „najbardziej kultowym romansem w świecie muzyki country”. W 1956 roku Johnny Cash, po wydaniu piosenki „I Walk the Line”, zadebiutował na scenie Grand Ole Opry. Za kulisami inny piosenkarz, Carl Smith, przedstawił go swojej żonie – June. Tak rozpoczęła się historia miłosna, która trwała niemal pół wieku.
Na początku lat 60. XX w. Johnny Cash i June Carter nawiązali współpracę muzyczną. Piosenkarka początkowo śpiewała w chórkach, a potem także z wokalistą w duecie. W 1963 roku powstał hit „Ring of Fire”, który napisała June.
„Nigdy nie mówiłam o tym, jak zakochałam się w Johnnym. Pewnego dnia, koło czwartej rano, jechałam samochodem tak szybko, jak mogłam… Czułam się nieszczęśliwa i nagle to do mnie dotarło: Zakochuję się w kimś, w kim nie mam prawa się zakochać. Nie mogę się zakochać w tym mężczyźnie, ale to jest jak pierścień ognia [z ang. ring of fire]” – opowiadała Carter „Rolling Stone” w 2000 roku.
June Carter rozwiodła się z pierwszym mężem, a potem z drugim – piłkarzem Edwinem „Ripem” Nixem, z którym miała córkę – Rozannę Lee. Dwa lata później wyszła za Casha, który rozwiódł się z pierwszą żoną. Doczekali się trojga dzieci. Pomimo trudnej historii, między innymi dramatycznej walki z nałogami Johnny’ego, byli ze sobą do końca życia – aż do śmierci June w marcu 2003 roku. Johnny odszedł zaledwie parę miesięcy później – we wrześniu 2003 roku.
Mamy noworodków z Alabamy powiedziały „Good Morning America”, że nie mogły się powstrzymać przed spotkaniem, gdy dowiedziały się o niesamowitym zbiegu okoliczności. Od razu zapowiedziały, że zrobią wszystko, by podtrzymać kontakt.
Źródło: Radio ZET, goodmorningamerica.com, VIVA
- Zapach noworodka. Czy to prawda, że noworodki specyficznie pachną?
- Piana na ustach niemowlaka? To objaw groźnej choroby
- Zmarł noworodek. W szpitalu nie podano niezbędnej witaminy
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET