`

Nocne ataki Rosji na Kijów. Wystrzelono rakiety. Nie żyje 16-letni chłopiec

2 min. czytania
16.07.2026 06:55
Obserwuj nas na Google

W nocy ze środy na czwartek Rosja przeprowadziła ataki na Kijów. W wyniku ostrzału rakietami balistycznymi zginęły dwie osoby, a sześć zostało rannych. Wśród ofiar śmiertelnych jest 16-letni chłopiec - potwierdził mer miasta Witalij Kliczko. 

Eksplozje w Kijowie
fot. DSNS

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie były skutki nocnych ataków rakietowych na Kijów.
  • Które dzielnice miasta zostały dotknięte eksplozjami.
  • Jakie ataki przeprowadziła Rosja w nocy ze środy na czwartek.

Ukraina. Nocne ataki na Kijów

Do pierwszych eksplozji w Kijowie doszło krótko przed godziną 1:00 czasu lokalnego. Siły Powietrzne Ukrainy poinformowały, że w kierunku stolicy przez Rosję wystrzelonych zostało co najmniej osiem rakiet balistycznych. W Kijowie i w kilku regionach ogłoszono alarm przeciwlotniczy. To kolejny zmasowany atak na stolicę Ukrainy w ostatnich dniach. 

„W Kijowie w wyniku ataku wroga zginęły dwie osoby. Rannych zostało sześciu mieszkańców stolicy. Trzech rannych zostało hospitalizowanych przez lekarzy” - poinformował w komunikatorze Telegram mer Kjowa Witalij Kliczko, który podkreślił, że wśród ofiar śmiertelnych jest 16-letni chłopiec.

Eksplozje wywołały pożary w kilku obszarach miasta, m.in. rejonie darnyckim oraz swiatoszynskim. „Ratownicy nadal usuwają skutki rosyjskiej agresji. Informacje o ofiarach i rannych są obecnie ustalane” - przekazała Ukraińska Państwowa Służba Ratownicza.

Redakcja poleca

Rosjanie wystrzelili drony 

Alarmy lotnicze ogłoszono również w innych częściach Ukrainy, także tych oddalonych od frontu. Jak informuje portal Kyiv Independent, Siły Powietrzne ostrzegły przed falami rosyjskich dronów typu Szahed zmierzającymi w kierunku różnych miast. Eksplozje odnotowano m.in. w Charkowie. Na ten moment nie ma jednak informacji o ofiarach. 

Źródło: Radio ZET/ DSNS/ Kyiv Independent/ PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET