Nowe doniesienia w sprawie zaginięcia Madeleine McCann. "Nóż w serce"
Niemiecki sąd przychylił się wniosku obrońcy Christiana Brucknera - głównego podejrzanego w sprawie zaginięcia Madeleine McCann. W oświadczeniu możemy przeczytać, że "Sąd Okręgowy w Brunszwiku stwierdził, że nie jest organem właściwym do rozpoznania zarzutów postawionych Christianowi B., tym samym uchylając nakaz jego aresztowania". Zdaniem mediów to "nóż w serce" dla rodziców Maddie.
Sprawa zaginionej Madeleine McCann ma swój początek w maju 2007 roku w Portugalii. Trzyletnia wówczas dziewczynka była na rodzinnych wakacjach. Jej rodzice Kate i Gerry chcieli spędzić wspólny wieczór, podczas gdy troje ich dzieci spało w hotelowych pokojach. Matka dzieci regularnie sprawdzała, czy z jej pociechami wszystko jest w porządku. Gdy o 22 otworzyła drzwi, wpadła w przerażenie - zobaczyła otwarte okno, a łóżko Maddie było puste.
Rozpoczęły się zakrojone na szeroką skalę poszukiwania, w których uczestniczyło kilkudziesięciu funkcjonariuszy. Śledczy sprawdzali wiele wątków, łącznie z hipotezą, że to rodzice zabili Madeleine McCann i pozbyli się ciała. Poszukiwania stanęły jednak w martwym punkcie, a po latach sprawa urosła do miana jednej z najbardziej tajemniczych zagadek kryminalnych.
Zaginięcie Madeleine McCann. Pierwszy przełom po 13 latach
Pewien przełom nastąpił dopiero w 2020 roku, kiedy to śledczy ogłosili, że "Maddie niemal na pewno nie żyje". Dodatkowo, na liście podejrzanych pojawiło się kolejne nazwisko. Osobą, która zdaniem funkcjonariuszy miała najpewniej związek z zaginięciem Madeleine został Niemiec - Christian Bruckner. Mężczyzna to przestępca seksualny, który obierał na cel dzieci.
Ewentualne powiązania Brucknera ze sprawą - zdaniem śleczych - wynikały z dwóch przesłanek. Po pierwsze, należący do niego samochód marki Jaguar był w Praia da Luz w czasie, gdy Maddie zniknęła. Dzień po zaginięciu dziewczynki samochód został przerejestrowany na inną osobę mieszkającą w Niemczech. Po drugie, funkcjonariusze ustalili, że w wieczór, w który zniknęła 3-latka, Bruckner odebrał telefon niedaleko miejsca jej zaginięcia.
"Nóż w serce" dla rodziców Maddie. Główny podejrzany nie stanie przed sądem?
Bruckner przebywa obecnie w więzieniu, z którego - jeśli nic się nie zmieni - wyjdzie w 2026 roku. Wyrok jest związany inną sprawą, jednak mężczyzna miał stanąć przed sądem również w związku z zaginięciem Madeleine McCann. "Daily Mail" podaje, że nie jest wykluczone, że do tego nie dojdzie.
Tabloid poinformował w czwartek, że prokuratura w niemieckim Brunszwiku przychyliła się do wniosku obrońcy Brucknera. Ten sugerował w piśmie, że prokuratorzy nie mają jurysdykcji nad Brucknerem. "19 kwietnia 2023 roku Sąd Okręgowy w Brunszwiku stwierdził, że nie jest organem właściwym do rozpoznania zarzutów postawionych Christianowi B., tym samym uchylając nakaz jego aresztowania" - czytamy w oświadczeniu.
"Daily Mail" ocenił, że decyzja prokuratury to nóż w serca rodziców Maddeleine McCann, którzy drugą dekadę czekają w nadziei, że policji uda się rozwiązać zagadkę zaginięcia ich córki.
RadioZET.pl/"Daily Mail"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET