Nowe informacje ws. dronów na Łotwie. Wojsko zabiera głos

2 min. czytania
05.11.2026 06:31
Obserwuj nas na Google

Nowe informacje w sprawie bezzałogowców, które w ostatnich dniach wtargnęły na Łotwę. Dron, który w niedzielę przekroczył łotewską przestrzeń powietrzną i zawrócił do Rosji to najprawdopodobniej rosyjski bezzałogowy statek powietrzny typu „Gierań”. We wtorek natomiast kolejny rozbił się na wschodzie kraju i najprawdopodobniej był ukraińską maszyną.

Poszukiwania drona
fot. Jacek Szydlowski / Forum (zdj. ilustr.)

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie działania podjęło łotewskie wojsko w odpowiedzi na incydenty dronowe.
  • Dlaczego nastąpiła autodestrukcja drona przechwytującego.
  • Która przestrzeń powietrzna była zagrożona podczas incydentów dronowych.
  • Jakie siły zostały zaangażowane w reakcję na zagrożenie dronowe.

Drony na Łotwie

Nowe informacje o incydentach dronowych przekazało dowództwo sił zbrojnych Łotwy. Więcej szczegółów udało się ustalić po analizie trajektorii lotów obiektów oraz danych z czujników wystrzelonych w powietrze własnych dronów przechwytujących. Pierwszy bezzałogowy statek powietrzny w łotewskiej przestrzeni powietrznej wykryto w niedzielę tuż przed godz. 18.00 w rejonach Krasławia oraz Lucyna w pasie południowo-wschodnim przy granicy z Białorusią i Rosją. Ogłoszono wtedy stan zagrożenia.

Wojsko monitorowało trasę przelotu i wysłało własnego drona przechwytującego. Po kilkunastu minutach obiekt opuścił łotewską przestrzeń powietrzną i wrócił do Rosji. Jak wyjaśniono, odgłos eksplozji, który usłyszeli niektórzy mieszkańcy, był efektem autodestrukcji drona przechwytującego, a nie wybuchem obcego drona. Procedura ta - podkreślono - została aktywowana, by nie dopuścić do naruszenia terytorium Rosji w dalszym pościgu za celem.

Redakcja poleca

Wojsko: Ukraiński i Rosyjski bezzałogowiec

Kolejny alert w związku z zagrożeniem dronowym ogłoszono we wtorek po północy. W odpowiedzi na zagrożenie wysłano drona przechwytującego oraz poderwano myśliwce NATO, pełniące misję nadzoru nad państwami bałtyckimi. Alarm trwał około pół godziny. Według wojska wizualne cechy obiektu wskazują, że  prawdopodobnie należał on sił ukraińskich.

Na razie nie podano jednak szczegółów dotyczących modelu bezzałogowca. Poszukiwania drona prowadzone są w pobliżu miejscowości Tilża. W tym roku mieszkańcy wschodnich rejonów Łatgalii oraz Liwonii kilkakrotnie otrzymali ostrzeżenia o możliwym zagrożeniu przestrzeni powietrznej. Kilka dronów spadło i eksplodowało. W dwóch przypadkach drony zostały zestrzelony przez myśliwce. Według łotewskiego wojska, dopóki będzie trwała agresja Rosji na Ukrainę, takie incydenty będą się powtarzać i będą stwarzać zagrożenie.

Źródło: Radio ZET / PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET