`

Nowe kulisy spotkania Dudy z Trumpem. Wiadomo, co planuje były prezydent USA

2 min. czytania
03.05.2024 19:50
Obserwuj nas na Google

Donald Trump zamierza zażądać od państw NATO zwiększenia wydatków na obronność do poziomu 3 proc. PKB, jako cenę dalszego zobowiązania Stanów Zjednoczonych na rzecz obrony Europy – napisał w piątek brytyjski dziennik "The Times". Trumpa zainspirować miał do tego prezydent Andrzej Duda.

Andrzej Duda, Donald Trump
fot. Stefan Jeremiah/Associated Press/East News

"The Times", powołując się na źródło bliskie Donaldowi Trumpowi, były prezydent USA "skłania się ku nowemu celowi [...] jako cenie dalszego zobowiązania na rzecz obrony Europy, jeśli wróci do władzy po listopadowych wyborach".

Media: Donald Trump podchwycił pomysł Andrzeja Dudy

Trump miał w ten sposób podchwycić inicjatywę zwiększenia progu wydatków obronnych z 2 do 3 proc. PKB, z którą prezydent  Andrzej Duda wyszedł tuż przed marcową wizytą w Białym Domu. Według sztabu Trumpa pomysł Dudy był też jednym z głównych tematów rozmów obydwu polityków podczas niedawnej wizyty polskiego prezydenta w Nowym Jorku.

"Myślenie (Trumpa - red.) ewoluuje w kierunku 3 proc., zwłaszcza po rozmowie z Dudą - i to nie licząc pieniędzy dla Ukrainy" – powiedział informator gazety. "The Times" zwraca uwagę, że taki wymóg byłby kłopotliwy dla wielu państw Europy, biorąc pod uwagę fakt, że obecnie tylko trzy państwa NATO wydają na obronę więcej niż 3 proc. PKB (Polska, USA i Grecja). Dziennik zaznacza też, że podczas wizyty w Polsce brytyjski premier Rishi Sunak zapowiedział zwiększenie wydatków, lecz jedynie do poziomu 2,5 proc., i to w perspektywie do 2030 roku.

Trump ma plan zakończenia wojny w Ukrainie

Źródło "The Times" przekonuje też, że Trump rzeczywiście ma - tak jak twierdzi były prezydent - plan zakończenia wojny w Ukrainie, lecz nie chce go zdradzić, by nie stracić wpływu na sytuację.

Sam Trump w niedawnym wywiadzie dla tygodnika "Time" powiedział, że będzie próbował pomagać Ukrainie, lecz Europa musi robić to samo. W podobny sposób wyraził się o NATO. Twierdził m.in., że jego wypowiedź o tym, że pozwoliłby Rosji "zrobić co tylko by chciała" z państwami płacącymi na obronność zbyt mało, była próbą negocjacji i skłonienia Europy do większego wkładu. Podkreślił też, że nie jest przeciwko Sojuszowi, lecz chce, by Europa "płaciła swoje rachunki".

Źródło: Radio ZET/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET