Pan młody zginął podczas miesiąca miodowego. "Wszyscy jesteśmy zszokowani"
Koszmarne zakończenie miesiąca miodowego dla nowożeńców z Kalifornii. Pan młody utonął na Hawajach, a rzeczy pary wraz z wypożyczonym samochodem ukradli miejscowi złodzieje. W sieci ruszyła zbiórka na pokrycie kosztów pogrzebu.
Steven Phan i jego żona Brittany celebrowali wspólne miesiąc miodowy w Honolulu. 1 czerwca pan młody zniknął pod falami podczas nurkowania. Jak poinformowały lokalne media, mężczyznę wyciągnął z wody miejscowy rybak.
Świadkowie zdarzenia przystąpili do resuscytacji topielca, zanim przybyli na miejsce ratownicy. Jednak mężczyzny nie udało się uratować. Steven i Brittany byli małżeństwem zaledwie od trzech miesięcy.
USA. Tragedia podczas miesiąca miodowego
W serwisie GoFundMe została założona zbiórka na rzecz żony mężczyzny i jego rodziny. „Jakby nie mogło być gorzej, wszystkie rzeczy Brittany i Stevena zostały skradzione. Złodzieje zabrali ich telefony komórkowe, portfele, pieniądze, ubrania, a nawet ukradli wypożyczony samochód” – czytamy w opisie zbiórki.
„Wszyscy jesteśmy zszokowani, nie dowierzamy i mamy złamane serce po stracie tak wspaniałego człowieka jak Steven. (...) On zawsze znajdował sposób, aby być częścią życia każdego, bez względu na odległość. Steven był prawdziwym przyjacielem i niesamowitym mężem" - dodano w opisie.
Według telewizji KITV Honolulu lokalne władze planuje umieścić dodatkowe stanowisko ratownika na plaży, gdzie doszło do tragedii. Do tej pory na zbiórkę po śmierci Stevena zebrano ponad 22 tys. dolarów
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET