`

Demonstranci zajęli lotnisko. W kraju wprowadzono stan wyjątkowy

2 min. czytania
12.12.2022 17:44
Obserwuj nas na Google

Setki protestujących wdarło się na teren międzynarodowego lotniska w Arequipie, drugim co do wielkości mieście Peru. Demonstranci domagają się nowych wyborów i ustąpienia ze stanowiska prezydent Diny Boluarte, która objęła stanowisko po odwołaniu przez parlament jej poprzednika Pedro Castillo.

Lotnisko w Arequipa
fot. DIEGO RAMOS/AFP/East News

Kryzysu politycznego w Peru nie zakończył impeachment dotychczasowego prezydenta kraju Pedro Castillo. Nową głową państwa została Dina Boluarte, która w poniedziałek zwróciła się do rodaków z apelem o pokój i wstrzymanie zamieszek. Gwałtowne protesty i starcia z policją wzniecają zwolennicy Castillo, którzy domagają się nowych wyborów parlamentarnych i dymisji Boluarte.

Jak poinformowała agencja AFP, setki demonstrantów użyło w poniedziałek płonących opon, drewna i kamieni do zablokowania pasa startowego lotniska w Arequipie, drugim co do wielkości mieście Peru. Fotograf AFP relacjonował, że policja użyła gazu łzawiącego do konfrontacji z demonstrantami, którzy zniszczyli oświetlenie pasa startowego i wymusili zamknięcie lotniska.

Redakcja poleca

Peru. Stan wyjątkowy w kraju

Prezydent Peru Dina Boluarte ogłosiła w poniedziałek stan wyjątkowy w całym kraju. W orędziu do narodu Boluarte wyjaśniła, że wprowadzenie stanu wyjątkowego ma związek z zamieszkami wywołanymi przez odwołanego z urzędu Pedro Castillo. Przypomniała, że w trwających od czwartku protestach zginęły dwie osoby.

Nowa prezydent kraju ogłosiła, że w najbliższych dniach zwróci się do Kongresu, jednoizbowego peruwiańskiego parlamentu, o przeprowadzenie powszechnych wyborów parlamentarnych w kwietniu 2024 r.

Wzywając rodaków do jedności i dialogu, Boluarte powiedziała, że w związku z kryzysem politycznym w Peru niezbędne są w najbliższym czasie reformy. Podkreśliła, że w pierwszej kolejności konieczne jest przywrócenie w kraju porządku i zakończenie zamieszek. Dodała, że “ład będzie wprowadzany w sposób pokojowy”.

Prezydent Castillo został aresztowany przez siły bezpieczeństwa w środę po tym, jak peruwiański parlament przegłosował jego dymisję. Wcześniej szef państwa ogłosił rozwiązanie Kongresu. Lewicowy polityk osadzony tymczasowo w peruwiańskim więzieniu w Barbadillo poprosił władze Meksyku o azyl polityczny.

Krótko po przeprowadzeniu impeachmentu prezydenta Castillo peruwiański parlament wezwał wiceprezydent Dinę Boluarte do objęcia najwyższego urzędu w państwie. Po swoim zaprzysiężeniu pochodząca z Chalhuanca polityk, która jest pierwszą kobietą na stanowisku prezydent Peru, ogłosiła zamiar powołania rządu jedności narodowej w celu rozwiązania kryzysu politycznego.

Peruwiańskie media odnotowują, że zamieszki wywołane na ulicach przez sympatyków Castillo doprowadziły do zaostrzenia dyskursu wśród polityków, czego przejawem jest m.in. bijatyka, do której doszło w poniedziałek w Kongresie.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/AFP/PAP - Marcin Zatyka

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET