Pilny apel do Ukraińców. „Powinni mieć w domu zapas”

2 min. czytania
01.09.2026 20:04
Obserwuj nas na Google

Szef kijowskiego oddziału Państwowej Służby ds. Bezpieczeństwa Żywności i Ochrony Konsumentów wystosował apel do obywateli. Przekazał, że Ukraińcy powinni mieć zapas wody pitnej i żywności w swoich domach na od 7 do 12 dni. Apel ma związek z zagrożeniem rosyjskimi ostrzałami. Anatolij Katerenczuk zastrzegł jednak, że nie jest potrzebne kupowanie produktów na kilka miesięcy.

Stragany w Ukrainie
fot. Karol Porwich/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Na jak długi czas Ukraińcy powinni mieć zapasy wody pitnej i żywności.
  • Z jakiego powodu mieszkańcy powinni zbierać żywność i wodę.
  • Jak bardzo mogą podrożeć produkty spożywcze w Ukrainie.

Urzędnik apeluje do Ukraińców o gromadzenie zapasów

Szef kijowskiego oddziału Państwowej Służby ds. Bezpieczeństwa Żywności i Ochrony Konsumentów w Ukrainie Anatolij Katerenczuk wystosował apel do obywateli. - Ukraińcy powinni mieć w domu zapas wody pitnej i żywności na 7–12 dni ze względu na zagrożenie rosyjskimi ostrzałami, jednak nie ma potrzeby kupowania produktów na kilka miesięcy - przekazał Katerenczuk. W dodatku zaznaczył, że Rosja regularnie atakuje oprócz infrastruktury krytycznej, także magazyny logistyczne. Przez to sytuacja może zmieniać się gwałtownie w każdej chwili.

Zdaniem Katerenczuka, by móc samodzielnie funkcjonować w domu, należy mieć umiarkowane zapasy wody pitnej. Stwierdził, że obecność jej w domach jest konieczna, ale ilość to indywidualna kwestia każdego, w zależności od codziennych potrzeb. Szef kijowskiego oddziału państwowej służby wystosował też apel w sprawie zapasów żywności. „Oczywiście nie należy chaotycznie i panicznie kupować produktów na miesiąc lub dłużej. Mają one określony termin przydatności do spożycia, dlatego trzeba zwracać uwagę nie tylko na ich ilość, lecz także na jakość” - cytowała telewizyjną wypowiedź urzędnika agencja RBK-Ukraina.

Redakcja poleca

Ceny żywności w Ukrainie mogą wzrosnąć

Anatolij Katereńczuk zaznaczył, że nie ma sensu, by gromadzić duże zapasy kasz lub innych produktów podstawowych. Ukraina jest jednym z dziesięciu największych światowych producentów zbóż na świecie. Zapewnił, że zapasy krajowe są wystarczające. „Nie mamy i nie będziemy mieli niedoboru żywności. Nawet jeśli jakiś produkt tymczasowo zniknie z półek, zawsze zostanie zastąpiony importem z innego kraju. Rosja właśnie dąży do wywołania paniki i chaosu (...)” - dodał urzędnik.

Przez rosyjskie ataki na infrastrukturę zaopatrzeniową w ostatnim miesiącu, przedsiębiorcy są zmuszeni do zmiany tras logistycznych. Może to wpłynąć na ceny produktów. Według prognoz ministerstwa rolnictwa Ukrainy wzrost cen żywności może wynieść maksymalnie 2,5 proc. Zdaniem przedstawicieli rynku, mogą one być wyższe i wynosić, w zależności od poszczególnych kategorii produktów - od 3 do 12 proc.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET