Piloci wojskowi chorują na raka. Walczą o odszkodowania
Co najmniej 180 byłych i obecnych członków wojskowego personelu lotniczego domaga się odszkodowania od Ministerstwa Obrony Narodowej Wielkiej Brytanii z powodu zachorowania na raka – donosi BBC. Twierdzą, że do rozwoju choroby przyczyniły się toksyczne opary. To wierzchołek góry lodowej – komentują eksperci.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego piloci wojskowi w Wielkiej Brytanii domagają się odszkodowań.
- Na jakie nowotwory chorują.
- Jaka jest reakcja Ministerstwa Obrony Narodowej Wielkiej Brytanii.
Ugoda pozasądowa
Tylko jedna kancelaria prawna w Wielkiej Brytanii naliczyła 180 zapytań od członków personelu pokładowego i weteranów RAF w kwestii możliwości uzyskania odszkodowania za chorobę nowotworową – podaje BBC. Piloci i byli piloci chorują na raka płuc, raka gardła, raka jąder i niektóre rzadkie rodzaje nowotworów krwi. Kancelaria prawna Hugh James poinformowała, że dochodzi roszczeń związanych z czterema śmigłowcami:
- Sea King,
- Westland Wessex,
- Puma,
- CH-47 Chinook.
Póki co kończy się na ugodach pozasądowych. Jedną z co najmniej takich sześciu osób, które otrzymały ugodę przedsądową był sierżant RAF Zach Stubbings, który zmarł w styczniu w wieku 47 lat. Miał 33 lata, gdy zdiagnozowano u niego szpiczaka mnogiego – nieuleczalną odmianę raka krwi, która dotyka głównie osoby powyżej 65. roku życia.
Będą odszkodowania?
Ministerstwo Obrony Narodowej Wielkiej Brytanii utrzymuje, że emisja spalin z silników samolotów wojskowych nie stanowi zagrożenia dla zdrowia, ale zlecono kontrolę. „Ministerstwo potwierdziło w lutym, że podejmuje działania mające na celu ustalenie liczby członków personelu pokładowego, u których zdiagnozowano raka, oraz że przeprowadza testy emisji spalin samolotów śmigłowcowych” – pisze BBC.
– Uważam, że to dopiero wierzchołek góry lodowej – powiedziała Louisa Donaghy, starsza współpracowniczka w departamencie wojskowym Hugh Jamesa w Cardiff, reprezentująca Zacha Stubbingsa. – Ludzie, których reprezentuję, byli niepotrzebnie narażeni przez długi czas na toksyczne opary, a można było temu zapobiec, gdyby ministerstwo zapewniło dodatkowe środki ochrony osobistej, takie jak maski filtrujące – przekonuje prawniczka.
Źródło: Radio ZET/BBC
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET