`

Po tej rozmowie Trump zdecydował o ataku na Iran? To było kluczowe

2 min. czytania
24.03.2026 09:45
Obserwuj nas na Google

Donald Trump miał podjąć decyzję o ataku na Iran po rozmowie telefonicznej z Benjaminem Netanjahu - podał Reuters. Według ustaleń serwisu prezydent USA i premier Izraela kontaktowali się ze sobą w tej sprawie mniej niż 48 godzin przed pierwszym uderzeniem, które nastąpiło 28 lutego. 

Trump
fot. Mark Schiefelbein/Associated Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • USA i Izrael rozpoczęły naloty na Iran od 28 lutego, co spotkało się z odwetem ze strony Iranu poprzez ataki na Izrael i amerykańskie bazy w Zatoce Perskiej.
  • Premier Izraela Benjamin Netanjahu miał przekonać prezydenta USA Donalda Trumpa do ataku na Iran, dostarczając dane wywiadowcze sugerujące zgrupowanie irańskich przywódców w Teheranie.
  • Iran odpowiedział blokadą cieśniny Ormuz, co spowodowało wzrost cen ropy naftowej, a globalna społeczność zaczęła kwestionować skuteczność operacji, gdyż reżim irański nie został obalony.

Atak USA na Iran. Media: Netanjahu miał przekonać Trumpa

Stany Zjednoczone i Izrael od 28 lutego prowadzą naloty na Iran, który w odpowiedzi atakuje Izrael i arabskie państwa Zatoki Perskiej, uderzając w położone tam amerykańskie bazy wojskowe i obiekty cywilne. W wyniku amerykańsko-izraelskich ataków zginęło kilku czołowych przedstawicieli reżimu ajatollahów, na czele z Alim Chameneiem, który od 1989 roku pełnił funkcję najwyższego przywódcy duchowego kraju. To jednak nie oznacza, że Iran zamierza się poddać.

Oglądaj

Wprost przeciwnie, wojna na Bliskim Wschodzie trwa już więc prawie miesiąc, a Teheran nadal ma w zanadrzu "mocne karty". Tak określa się m.in. blokadę cieśniny Ormuz, jednego z kluczowych szlaków handlowych, odpowiadającego za ok. 20 proc. ogólnoświatowego transportu ropy naftowej. Spowodowało to globalny wzrost cen tego surowca. W konsekwencji doprowadziło też do pytań o sens całej operacji, skoro na ten moment nie udało się obalić irańskiego reżimu. 

Redakcja poleca

Co pchnęło Donalda Trumpa do decyzji o rozpoczęciu nalotów na Iran? Jak donosi Reuters, miał go do tego osobiście przekonać Benjamin Netanjahu. Według ustaleń dziennikarzy rozmowa telefoniczna obydwu polityków odbyła się mniej niż 48 godzin przed pierwszymi atakami, a prezydent USA i premier Izraela mieli być w posiadaniu danych wywiadowczych, z których wynikało, że "wierchuszka" ajatollahów spotyka się w Teheranie. 

Z ustaleń wynika, że Netanjahu przekonywał Trumpa, iż "może nie być lepszej okazji" do zabicia Chameneia i jego kluczowych współpracowników. Choć Reuters w swoim artykule nie twierdzi, że rozmowa z szefem izraelskiego rządu okazała się przesądzająca w kontekście kolejnych ruchów Trumpa, to na pewno była jednym z kluczowych czynników, które wpłynęły na ostateczną decyzję przywódcy USA. 

Źródło: Radio ZET/Reuters/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET