Polacy zaginęli w Alpach. Jeden z nich nadał sygnał SOS
Dwóch Polaków zaginęło w Alpach, od 22 sierpnia nie ma z nimi kontaktu. Jak informuje autor profilu "Tatromaniak" na Facebooku, Jan Dudek i Kazimierz Wszołek znajdowali się w rejonie szwajcarskiego kantonu Valais, ich samochód odnaleziono w miejscowości Saas-Grund.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dwóch Polaków, Jan Dudek i Kazimierz Wszołek, zaginęło w rejonie szwajcarskiego kantonu Valais podczas wyprawy w Alpy.
- Poszukiwania rozpoczęły się po sygnale SOS wysłanym w piątek 22 sierpnia, a samochód poszukiwanych znaleziono w miejscowości Saas-Grund.
- Kazimierz Wszołek, 76-letni pasjonat gór, był bliski ukończenia projektu zdobycia wszystkich alpejskich czterotysięczników.
Dwóch Polaków zaginęło w Szwajcarii
W Alpach trwają dramatyczne poszukiwania dwóch Polaków. Jan Dudek i Kazimierz Wszołek zaginęli w rejonie szwajcarskiego kantonu Valais. W piątek 22 sierpnia jeden z mężczyzn wysłał sygnał SOS, a samochód mężczyzn znaleziono w miejscowości Saas-Grund. To najprawdopodobniej stamtąd mężczyźni ruszyli w góry.
Trwają poszukiwania Polaków w Alpach
Służbom do tej pory nie udało się natrafić na żaden ślad po poszukiwanych mężczyznach. "Możliwe, że planowali iść na Weismiess trudniejszą granią z Hohsaas, ale są to tylko przypuszczenia" - informuje administrator profilu "Tatromaniak". Jak dodał, 76-letni Kazimierz Wszołek był bliski ukończenia projektu zdobycia wszystkich alpejskich czterotysięczników - do kompletu pozostawały mu już tylko dwa.
17-sierpnia polski alpinista zginął w szwajcarskich Alpach wskutek wypadku. Jak przekazał portal Swiss Info mężczyzna wpadł do szczeliny na lodowcu Monte Rosa w kurorcie Zermatt. Nie był w stanie samodzielnie się stamtąd wydostać.
Źródło: Radio ZET/Tatromaniak
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET