Obserwuj w Google News

Putin podjął decyzję. To zła wiadomość dla świata

3 min. czytania
08.12.2023 13:46
Zareaguj Reakcja

Bez niespodzianki na Kremlu. Państwowe media poinformowały w piątek, że Władimir Putin będzie startował w wyborach prezydenckich 17 marca 2024 roku. Dzień wcześniej osadzony w kolonii karnej opozycjonista Aleksiej Nawalny wezwał swoich zwolenników do głosowania na kandydatów innych niż Putin.

Władimir Putin
fot. SERGEI KARPUKHIN/AFP/East News

Wybory prezydenckie w Rosji zaplanowano w dniach 15-17 marca przyszłego roku. Podobnie jak w latach ubiegłych, można spodziewać się braku transparentnej kampanii wyborczej i niedopuszczenia niezależnych kandydatów do udziału w elekcji. W piątek Kreml przeciął spekulacje o udziale Władimir Putina w wyborach. 

Według reżimowych mediów Putin powiedział o swojej decyzji podpułkownikowi Artemowi Żodze po ceremonii wręczenia nagród dla personelu wojskowego na Kremlu. 71-letni dyktator może sobie w ten sposób zapewnić rządy aż do 2030 roku. "Wzywamy wszystkich, by w tym dniu poszli do urn i zagłosowali przeciwko Władimirowi Putinowi. Można to zrobić, głosując na kogokolwiek z innych kandydatów" - napisał w oświadczeniu Aleksiej Nawalny. Opozycjonista odsiaduje wyrok kremlowskiego reżimu w kolonii karnej.

Redakcja poleca

Rosja. Władimir Putin wystartuje w "wyborach" prezydenckich

Dyktator powiedział, że będzie kandydował w wyborach, bo „nie ma innego wyjścia". - Miałem różne myśli w różnych momentach, ale to jest czas, kiedy trzeba podjąć decyzję. Będę kandydował na urząd prezydenta Federacji Rosyjskiej - ogłosił podczas ceremonii wojskowej na Kremlu.

Tymczasem Putin coraz rzadziej pojawia się publicznie - ocenił niezależny portal Projekt w materiale opublikowanym w piątek. Dziennikarze wyciągnęli taki wniosek z oficjalnych danych Kremla o udziale Putina w wydarzeniach publicznych.

Świadczą one, że w ciągu roku pomiędzy 1 listopada 2022 roku i 31 października br. odbyło się 521 wydarzeń publicznych z udziałem Putina. Przy czym, według obliczeń dziennikarzy, Putin w ciągu tego roku pracował przez 147 dni. "Przez pozostały czas nie wyjeżdżał poza rezydencje, a na spotkania z nim nie zapraszano dziennikarzy, ani nikogo poza bliskimi urzędnikami i lojalnymi politykami" - opisuje Projekt.

Dziennikarze podkreślają, że Kreml "stara się tworzyć obraz pracowitego prezydenta" i Putin niekiedy brał udział - według oficjalnych nagrań - w czterech spotkaniach dziennie. Niemniej, taki intensywny dzień poprzedzony był sześciodniowym odpoczynkiem w rezydencji na północy Rosji. Kreml w tych dniach odpoczynku Putina "publikował komunikaty bardzo przypominające tzw. konserwy, czyli uprzednio nagrane spotkania Putina z urzędnikami" - ocenia Projekt.

Z analizy przebiegu spotkań na przestrzeni lat dziennikarze wyciągają wniosek, że "Putin już od dość dawna nie kłopocze się o to, by wydarzenia z jego udziałem wyglądały na tłumne" i że niekiedy "zadowala się pustymi pomieszczeniami". Tak jest na przykład podczas jego wizyt w świątyniach prawosławnych - wewnątrz są tylko duchowni, a nie ma żadnych wiernych.

"Putin przez wiele lat tworzył wizerunek człowieka, który nie przypomina swoich starszych, nękanych chorobami i nałogami poprzedników, jak Borys Jelcyn czy Leonid Breżniew. Jednak przed trzecią dekadą swych rządów czasami jest podobny właśnie do nich" - oceniają dziennikarze.

Na 14 grudnia zaplanowano telewizyjne show "bezpośrednia linia z narodem", w którym Putin spotka się z ustawionymi obywatelami i odpowiada na wybrane wcześniej pytania. Wydarzenie ostatni raz odbyło się w 2021 roku.

Źródło: Radio ZET/AFP/PAP

Nie przegap