Polka utknęła na Bliskim Wschodzie. "Nie ma żadnych komunikatów"
Tysiące ludzi próbuje wydostać się z Bliskiego Wschodu. Jest to utrudnione przez zamkniętą przestrzeń powietrzną m.in. nad Iranem, Irakiem, Arabią Saudyjską i innymi państwami regionu. Wśród nich jest Polka, z którą skontaktował się reporter Radia ZET.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Tysiące pasażerów utknęło na lotniskach na Bliskim Wschodzie z powodu zamknięcia przestrzeni powietrznej po ataku USA i Izraela na Iran.
- W wyniku ataków zginęli kluczowi przywódcy irańskiego reżimu, w tym Najwyższy Przywódca Duchowy Ajatollah Ali Chamenei.
- Iran zapowiada działania odwetowe, atakując amerykańskie bazy w regionie oraz wysyłając rakiety i drony przeciwko Izraelowi.
Tysiące ludzi utknęło na lotniskach na Bliskim Wschodzie
W związku z napiętą sytuacją w Iranie i innych krajach Bliskiego Wschodu została zamknięta przestrzeń powietrzna nad państwami tego regionu. Przez to tysiące ludzi utknęło na lotniskach. Reporterowi Radia ZET Michałowi Dzienyńskiemu udało się skontaktować z Polką, która od kilkudziesięciu godzin próbuje się wydostać z portu lotniczego w Dubaju.
- Nawet teraz, spoglądając za okno, widać nadal te dymy. Zero informacji, wysyłaliśmy maile do naszej ambasady tutaj z Abu Dhabi, ale tam tylko odpowiada automat, żeby się do Odyseusza zapisać. Linie lotnicze to samo, próbujemy się z nimi kontaktować na telefonie po pół godziny. Po prostu się to rozłącza i nie ma żadnych też komunikatów - poinformowała dziennikarza Radia ZET pani Małgorzata. Jak dodał reporter na antenie, połączenie się z Dubajem jest graniczące z cudem. Większość komunikatorów nie działa, a sieć internetowa jest niestabilna.
Atak USA i Izraela na Iran
Utrudnienia na wielu lotniskach na Bliskim Wschodzie związane są z sobotnim atakiem Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran. W ich wyniku zginęli kluczowi przywódcy reżimu w Teheranie. Wśród nich są: Najwyższy Przywódca Duchowy Islamskiej Republiki Iranu Ajatollah Ali Chamenei, szef Gwardii Rewolucyjnej Mohammad Pakpur, doradca ds. bezpieczeństwa Ali Szamchani oraz minister obrony Amir Nasirzadze.
Iran zapowiedział działania odwetowe. Władze w Teheranie zdecydowały o zaatakowaniu amerykańskich baz w: Kuwejcie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Katarze i Bahrajnie. Przeprowadzono ataki także na Izrael. Tamtejsza armia oszacowała, że Iran wystrzelił w sobotę w kierunku Tel Awiwu ponad 100 rakiet i dronów. Przedstawiciel USA w rozmowie z agencją Reutera potwierdził, że po uderzeniu w instalację wojskową w Bahrajnie nie odnotowano ofiar śmiertelnych.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET