`

Polska na celowniku Putina? Kliczko ostrzega: On chce ruszyć dalej

3 min. czytania
19.02.2026 06:30
Obserwuj nas na Google

Kijów zmaga się z dramatycznymi skutkami rosyjskich nalotów. Mer miasta Witalij Kliczko w rozmowie z Radiem ZET przyznaje, że sytuacja jest krytyczna – tysiące budynków pozostaje bez ogrzewania przy dziesięciostopniowym mrozie. Samorządowiec dziękuje Polsce za błyskawiczną pomoc w postaci generatorów i ostrzega: celem Putina wciąż pozostaje zdobycie stolicy oraz destabilizacja całej Europy.

Kliczko
fot. Radio ZET

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie problemy z ogrzewaniem występują w Kijowie?
  • Dlaczego pomoc Polski była ważna dla Kijowa?
  • Co Kliczko mówi o przyszłych rosyjskich atakach?
  • Dlaczego Kliczko uważa, że Ukraina powinna podążać ścieżką Polski?

Sytuacja w Kijowie. Kliczko dla Radia ZET: Nie jest dobrze

Zbliżamy się do czwartej rocznicy pełnoskalowej inwazji na Ukrainę. Ostatnie miesiące to szczególnie trudny okres dla Ukraińców. Rosyjskie naloty prowadzą do poważnych braków prądu i ogrzewania, co w połączeniu z panującymi tej zimy mrozami sprawia, że wiele osób zwyczajnie marznie, nie mając się jak ogrzać. 

O sytuację w Kijowie Radio ZET zapytało mera miasta Witalija Kliczkę, ten mówi wprost: - Nie jest dobrze. - Staramy się wszystko stabilizować, bo prawie 5 tys. budynków nie miało ogrzewania. I to w momencie, gdy na zewnątrz jest -10 st. Celsjusza. Przy takich temperaturach, gdy nie masz ogrzewania, w domu jest naprawdę niekomfortowo - powiedział.

Kliczko wyjaśnił, że obecnie 1100 budynków pozostaje w strefie EC-4, która jest określana jako "bardzo uszkodzona". - Robimy wszystko, żeby stawiać namioty, punkty ogrzewania i przywrócić elektryczność. Niestety, problemy z tym w całym kraju są dość duże. Dlatego właśnie tworzymy strefy, w których mieszkańcy mogą się ogrzać w komfortowych warunkach - dodał. 

Kliczko: Pomoc od Polski była bardzo potrzebna

Pytany o pomoc ze strony Polski Kliczko odpowiada, że ta była "bardzo potrzebna i bardzo szybka". - Dziękuję wam za to. Wszyscy jesteśmy wdzięczni, bo potrzebowaliśmy generatorów, żeby infrastruktura krytyczna mogła pracować. Morze składa się z kropel, a my takich pomocnych kropel otrzymaliśmy od naszych zagranicznych przyjaciół bardzo dużo, jednak najpierw była Polska - mówił. 

Redakcja poleca

Kliczko dodał, że na ten moment międzynarodowa pomoc nie jest już aż tak krytycznie niezbędna. - Nie możemy jednak wykluczyć tego, że Rosjanie dalej będą wysyłać swoje rakiety i niszczyć infrastrukturę. Sytuacja może więc zmienić się w każdej chwili - powiedział. 

"Trzeba zakończyć tę wojnę. Rozumiemy, że Putin chce Kijowa"

Na pytanie o przyszłość wojny, Kliczko odpowiedział: - My pragniemy, żeby ta wojna zakończyła się jak najszybciej, ale rozumiemy, że Putin jest agresywny i niebezpieczny. Wszyscy rozumiemy, że Putinowi nie jest potrzebny Krym, nie jest mu potrzebny Donieck czy Ługańsk. Jemu potrzebny jest Kijów, on chce zdobyć całą Ukrainę. 

- A później, gdyby, nie daj Bóg, mu się to udało, to będzie chciał ruszyć dalej. On zawsze traktował Polskę, kraje bałtyckie, jako część rosyjskiego imperium. To nie jest tajemnica. Dlatego tak ważne jest, żeby być razem. Musimy połączyć siły - stwierdził mer Kijowa. 

Kliczko nie ma wątpliwości, że tę wojnę należy zatrzymać. - Musimy zakończyć to, co rozpętała Rosja. To wielka tragedia dla milionów Ukraińców. To wielka tragedia dla całej Europy, bo destabilizacja w Ukrainie wpłynie, już wpływa na całą Europę - mówił. 

Wybory? Kliczko: To nie czas na polityczne ambicje

Mer Kijowa stwierdził też, że organizowanie wyborów w czasie wojny to zły pomysł. - To jest polityczna konkurencja, walka pomiędzy różnymi siłami. Putin chce zrujnować kraj od środka, a to by mu w tym pomogło - powiedział. 

Redakcja poleca

- Dlatego najpierw musimy zatrzymać te wojnę, a dopiero później możemy mówić o jakichkolwiek politycznych ambicjach. Tak długo jak ta wojna będzie trwać, musimy działać spokojnie, krok po kroku. Polityczna ambicja powinna być jednakowa u wszystkich - zakończenie wojny - stwierdził. 

"Ukraina musi podążyć drogą, którą poszła Polska"

Kliczko powiedział też, że najważniejszym celem powinno być teraz utrzymanie niezależności. - Zbudowanie europejskiego kraju, takiego jak Polska. Bo to wy jesteście dla nas najlepszym przykładem tego, jak w kilkadziesiąt lat stać się jednym z wiodących krajów Europy - powiedział.

- Jestem przekonany, że ten szlak, którym poszła Polska, był jedyną prawidłową drogą. I my również powinniśmy nią ruszyć, gdy wojna się zakończy - ocenił. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET