`

Poseł zawieszony po brutalnej bójce. Nagranie z monitoringu może go pogrążyć

2 min. czytania
28.10.2024 06:01
Obserwuj nas na Google

Poseł Partii Pracy Mike Amesbury został zawieszony przez swoje ugrupowanie po tym, jak w nocy z piątku na sobotę wdał się w bójkę na ulicy. Polityk wydał oświadczenie, w którym stwierdził, że czuł się zagrożony. Jednak nagranie z monitoringu rzuciło nowe światło na całe wydarzenie, wykazując brutalność Amesbury’ego i podważając jego wersję.

Poseł Partii Pracy zawieszony
fot. CHRIS BULL/LNP/REX/Shutterstock/EAST NEWS

Poseł Partii Pracy zawieszony za pobicie mężczyzny na ulicy

Do zdarzenia, którego okoliczności są jeszcze niejasne, doszło w miejscowości Frodsham w północno-zachodniej Anglii o godz. 2:15 w nocy z piątku na sobotę. Na początku, w sobotę, pojawiło się nagranie, na którym widać, jak Mike Amesbury wskazuje palcem w kierunku leżącego na chodniku mężczyzny i krzyczy do niego: "Tak, jestem (posłem), tak, jestem, a ty nigdy więcej nie będziesz groził posłowi, prawda?".

Amesbury w wydanym oświadczeniu poinformował, że czuł się "zagrożony na ulicy po wieczornym wyjściu z przyjaciółmi" i "sam skontaktował się z policją hrabstwa Cheshire, aby zgłosić to, co wydarzyło się podczas tego incydentu". Jednak "The Mail on Sunday" zamieścił na swoim portalu nagranie z ulicznego monitoringu, które rzuca zupełnie inne światło na ten incydent.

Widać na nim jak Amesbury w gwałtowny sposób dyskutuje ze stojącym na ulicy mężczyzną, po czym niespodziewanie uderza go pięścią w twarz, a gdy ten upadł, uderza go jeszcze sześć razy. Przed zadawaniem dalszych ciosów powstrzymują go trzy interweniujące przypadkowe osoby. Po pojawieniu się tego nagrania Partia Pracy poinformowała o zawieszeniu Amesbury'ego. 55-latek jest posłem od 2017 roku. Od 2020 do maja 2024 roku pełnił różne funkcje w gabinecie cieni Partii Pracy, zanim w lipcu po wygranych wyborach przejęła ona władzę.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET